Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki kosmetykow

» 2015 » Wrzesień Polowanie na promocje Upoluj co tylko chcesz: konkursy, darmowe próbki, testowanie produktów Konkursy Promocje

Szukaj

Archive for Wrzesień, 2015

Manicure hybrydowy: 28 kolorów Semilac

wtorek, Wrzesień 29th, 2015

Było już o 8 niezbędnych elementach każdego zestawu do hybryd, a także o tym, jak krok po kroku taki manicure wykonać (aby był trwały!). Przyszedł czas na kolorowanie.:) Wiem, że kilka moich Czytelniczek nosi się z zamiarem sprawienia sobie pierwszych lakierów hybrydowych, dlatego mam nadzieję, że ten wpis będzie małą wskazówką.

Na tę chwilę posiadam w moim zbiorku 14 hybryd Semilac, a dzięki próbnikowi z kolekcją Sweets&Love oraz Coffee & Muffin, będę mogła zaprezentować Wam kilkanaście innych kolorów.
Dlaczego właśnie Semilac? Są wygodne w aplikacji, posiadają dobrą konsystencję i pigmentację oraz są bardzo trwałe.

Okrągły próbnik, zaczynając od koloru bordowego, wszystkie o wykończeniu kremowym, dwie warstwy z topem:
#028 Classic Wine – kolor czerwonego wina + zdjęcie
#034 Mardi Gras – purpurowy
#103 Elegant Raspberry – ciemna malina
#007 Pink Rock – średni ciepły róż
#064 Pink Rose – zgaszony, brudny róż
#131 Lovely Mickey – neonowy róż
#047 Pink Peach Milch – pastelowy, ciepły róż
#056 Pink Smile – cukierkowy, pastelowy, chłodny róż
#032 Biscuit – pastelowy beż w różowej tonacji
#130 Sleeping Beauty – neonowa brzoskwinia
#055 Peach Milk – zgaszona, pastelowa brzoskwinia
#136 Creamy Muffin – średnia kawa z mlekiem, ciepła tonacja
#135 Frappe – jasna kawa z mlekiem, chłodna tonacja.

Prostokątny próbnik, kolekcja Sweets & Love oraz Coffee & Muffin, wg wykończeń:
#112 Pink Burlesca – jaskrawy róż
#115 Dancer From Rio – szmaragdowa zieleń
#118 Alice In Wonderland – cukierkowy róż
#109 Miss Of The World – jasny fiolet
#144 Diamond Ring – srebrny
#142 Royal Gold – ciemnozłoty
#132 Orange Lollipop – intensywny pomarańczowy
#130 Sleeping Beauty – neonowa brzoskwinia
#131 Lovely Mickey – neonowy róż
#117 Yellow Sphinx – cytrynowy
#143 Fresh Lime – limonka
#122 Kiss The Prince! – soczysta zieleń
#135 Frappe – jasna kawa z mlekiem, chłodna tonacja
#136 Creamy Muffin – średnia kawa z mlekiem, ciepła tonacja
#137 Cinnamon Coffee – ciepły, jasny brąz
#138 Perfect Nude – jasny brąz w żółtej tonacji
#139 Nuts And Caramel – średni brąz
#140 Little Stone – szarobrązowy.

Na próbnikach brakuje jedynie błękitu 000, którego nie można kupić, a który Semilac rozdaje na pokazach.
Wpadł Wam któryś kolor w oko? :)

Manicure hybrydowy: 28 kolorów Semilac

wtorek, Wrzesień 29th, 2015

Było już o 8 niezbędnych elementach każdego zestawu do hybryd, a także o tym, jak krok po kroku taki manicure wykonać (aby był trwały!). Przyszedł czas na kolorowanie.:) Wiem, że kilka moich Czytelniczek nosi się z zamiarem sprawienia sobie pierwszych lakierów hybrydowych, dlatego mam nadzieję, że ten wpis będzie małą wskazówką.

Na tę chwilę posiadam w moim zbiorku 14 hybryd Semilac, a dzięki próbnikowi z kolekcją Sweets&Love oraz Coffee & Muffin, będę mogła zaprezentować Wam kilkanaście innych kolorów.
Dlaczego właśnie Semilac? Są wygodne w aplikacji, posiadają dobrą konsystencję i pigmentację oraz są bardzo trwałe.

Okrągły próbnik, zaczynając od koloru bordowego, wszystkie o wykończeniu kremowym, dwie warstwy z topem:
#028 Classic Wine – kolor czerwonego wina + zdjęcie
#034 Mardi Gras – purpurowy
#103 Elegant Raspberry – ciemna malina
#007 Pink Rock – średni ciepły róż
#064 Pink Rose – zgaszony, brudny róż
#131 Lovely Mickey – neonowy róż
#047 Pink Peach Milch – pastelowy, ciepły róż
#056 Pink Smile – cukierkowy, pastelowy, chłodny róż
#032 Biscuit – pastelowy beż w różowej tonacji
#130 Sleeping Beauty – neonowa brzoskwinia
#055 Peach Milk – zgaszona, pastelowa brzoskwinia
#136 Creamy Muffin – średnia kawa z mlekiem, ciepła tonacja
#135 Frappe – jasna kawa z mlekiem, chłodna tonacja.

Prostokątny próbnik, kolekcja Sweets & Love oraz Coffee & Muffin, wg wykończeń:
#112 Pink Burlesca – jaskrawy róż
#115 Dancer From Rio – szmaragdowa zieleń
#118 Alice In Wonderland – cukierkowy róż
#109 Miss Of The World – jasny fiolet
#144 Diamond Ring – srebrny
#142 Royal Gold – ciemnozłoty
#132 Orange Lollipop – intensywny pomarańczowy
#130 Sleeping Beauty – neonowa brzoskwinia
#131 Lovely Mickey – neonowy róż
#117 Yellow Sphinx – cytrynowy
#143 Fresh Lime – limonka
#122 Kiss The Prince! – soczysta zieleń
#135 Frappe – jasna kawa z mlekiem, chłodna tonacja
#136 Creamy Muffin – średnia kawa z mlekiem, ciepła tonacja
#137 Cinnamon Coffee – ciepły, jasny brąz
#138 Perfect Nude – jasny brąz w żółtej tonacji
#139 Nuts And Caramel – średni brąz
#140 Little Stone – szarobrązowy.

Na próbnikach brakuje jedynie błękitu 000, którego nie można kupić, a który Semilac rozdaje na pokazach.
Wpadł Wam któryś kolor w oko? :)

Manicure hybrydowy: 28 kolorów Semilac

wtorek, Wrzesień 29th, 2015

Było już o 8 niezbędnych elementach każdego zestawu do hybryd, a także o tym, jak krok po kroku taki manicure wykonać (aby był trwały!). Przyszedł czas na kolorowanie.:) Wiem, że kilka moich Czytelniczek nosi się z zamiarem sprawienia sobie pierwszych lakierów hybrydowych, dlatego mam nadzieję, że ten wpis będzie małą wskazówką.

Na tę chwilę posiadam w moim zbiorku 14 hybryd Semilac, a dzięki próbnikowi z kolekcją Sweets&Love oraz Coffee & Muffin, będę mogła zaprezentować Wam kilkanaście innych kolorów.
Dlaczego właśnie Semilac? Są wygodne w aplikacji, posiadają dobrą konsystencję i pigmentację oraz są bardzo trwałe.

Okrągły próbnik, zaczynając od koloru bordowego, wszystkie o wykończeniu kremowym, dwie warstwy z topem:
#028 Classic Wine – kolor czerwonego wina + zdjęcie
#034 Mardi Gras – purpurowy
#103 Elegant Raspberry – ciemna malina
#007 Pink Rock – średni ciepły róż
#064 Pink Rose – zgaszony, brudny róż
#131 Lovely Mickey – neonowy róż
#047 Pink Peach Milch – pastelowy, ciepły róż
#056 Pink Smile – cukierkowy, pastelowy, chłodny róż
#032 Biscuit – pastelowy beż w różowej tonacji
#130 Sleeping Beauty – neonowa brzoskwinia
#055 Peach Milk – zgaszona, pastelowa brzoskwinia
#136 Creamy Muffin – średnia kawa z mlekiem, ciepła tonacja
#135 Frappe – jasna kawa z mlekiem, chłodna tonacja.

Prostokątny próbnik, kolekcja Sweets & Love oraz Coffee & Muffin, wg wykończeń:
#112 Pink Burlesca – jaskrawy róż
#115 Dancer From Rio – szmaragdowa zieleń
#118 Alice In Wonderland – cukierkowy róż
#109 Miss Of The World – jasny fiolet
#144 Diamond Ring – srebrny
#142 Royal Gold – ciemnozłoty
#132 Orange Lollipop – intensywny pomarańczowy
#130 Sleeping Beauty – neonowa brzoskwinia
#131 Lovely Mickey – neonowy róż
#117 Yellow Sphinx – cytrynowy
#143 Fresh Lime – limonka
#122 Kiss The Prince! – soczysta zieleń
#135 Frappe – jasna kawa z mlekiem, chłodna tonacja
#136 Creamy Muffin – średnia kawa z mlekiem, ciepła tonacja
#137 Cinnamon Coffee – ciepły, jasny brąz
#138 Perfect Nude – jasny brąz w żółtej tonacji
#139 Nuts And Caramel – średni brąz
#140 Little Stone – szarobrązowy.

Na próbnikach brakuje jedynie błękitu 000, którego nie można kupić, a który Semilac rozdaje na pokazach.
Wpadł Wam któryś kolor w oko? :)

7 życzeń na mojej jesiennej wishliście oraz podsumowanie listy wiosennej

sobota, Wrzesień 26th, 2015

Jeszcze jedną nogą w lecie (pogoda nadal dopisuje!) i jedną już w jesieni (czujecie ten zapach powietrza?) powolutku zapełniam notatnik planami na przyszłe tygodnie, w tym również spisuję „chciejlistę”. Jak co sezon wybieram kilka rzeczy, które z różnych powodów chciałabym po prostu kupić.

Ponieważ jestem na etapie organizowania szafy od nowa (o capsule wardrobe wspomniałam w tym wpisie), a do tego moja sylwetka dość radykalnie zmieniła się na przełomie ostatnich miesięcy, potrzebuję uzupełnić garderobę o kilka podstawowych elementów. Brakuje mi przede wszystkim porządnego, klasycznego trenczu. Ten, który mam obecnie jest już stary i poza tym o dwa rozmiary za duży. Czego będę szukać? Płaszcza wiązanego w talii, lekko rozkloszowanego, ze sporym kołnierzem i najlepiej jednorzędowego. Nie jestem tylko zdecydowana co do koloru – czerń czy beż?
Jesienna szafa nie obejdzie się też bez zgrabnych botków na niewysokim, stabilnym obcasie. Chciałabym czarne, z miękkiego materiału (może coś na wzór zamszu?), za kostkę, na zamek, koniecznie wygodne. Takie, które będą pasowały i do dżinsów, i do ciepłych, dzianinowych sukienek.
Trójeczka na liście to biżuteria. Muszę przyznać, że jestem ostatnio w tej materii minimalistką. Noszę właściwie tylko delikatne kryształowe kolczyki od Rodziców, prosty zegarek, pierścionek zaręczynowy i obrączkę. Mój codzienny zestaw chciałabym uzupełnić o delikatny, krótki naszyjnik z niewielką zawieszką.  Szalenie podobają mi się te z symbolem nieskończoności, literką czy okrągłą blaszką. Jestem prawie pewna, że wybiorę wariant złoty, co dla mnie samej jest zaskoczeniem, ponieważ odkąd pamiętam, nosiłam srebro. Sądzę, że podobnie jak do czerwieni na ustach, musiałam dojrzeć do złota w biżuterii.
Z wiekiem (jak to brzmi… :) ) staję się coraz większym zmarzluchem. Wieczorami jesienią i zimą otulam się grubym szlafrokiem lub kocem, a zasypiam w skarpetkach i ciepłej piżamie. I właśnie nowego kompletu (a najlepiej dwóch – z długimi i krótkimi nogawkami i rękawami) piżamy brakuje mi na nadchodzące chłodniejsze noce. Na pewno zainteresuje mnie dobrej jakości bawełna, a omijać będę flanelę (to tkanina, której moja skóra nie toleruje). Jeśli widziałyście, gdzie fajne zestawy, to dajcie znać! :)
Z kategorii urodowej muszę rozejrzeć się za nową lampą do hybryd. Obecny sprzęt, 8 czy 9 -letni już!, ledwo zipie. Przede wszystkim nie wysusza lakieru na krańcowych paznokciach i przegrzewa się. Aż strach zaczynać manicure. Myślę, że tym razem zdecyduję się na wersję z żarówkami LED, które utwardzają w 30 sekund i są bardziej żywotne od świetlówek.
Ostatnie punkty na jesiennej liście zajmują rozwojowe wypełniacze czasu. Pierwszy to czytnik ebooków Kindle Paperwhite, który mogę wypełnić sporą liczbą książek. Prawdę mówiąc, długo byłam przekonana, że jest mi kompletnie zbędny. Mam tablet z aplikacją odczytującą różne formaty e-książek, więc po co mi kolejne urządzenie? Kindle jest jednak mniejszy, lżejszy, zgrabniejszy. Paperwhite, jak sama nazwa wskazuje, to także matowy i śnieżnobiały, niczym kartka papieru, wyświetlacz oraz wyraźne czcionki, które nie męczą oczu, jak w przypadku nawet dobrej jakości tabletu. Mam nadzieję, że zakup Kindle będzie inwestycją w moje czytelnictwo. 
Czytnik przydałoby się wypełnić interesującymi pozycjami. Spis książek do przeczytania zajmuje w moim notatniku kilka stron i co kilka dni dopisuję kolejne. Zapowiadające się wyjątkowo ciekawie podkreślam pisakiem. Wśród nich znajduje się „Najgorszy człowiek na świecie” Małgorzaty Halber. Pozwólcie, że zacytuję opis ze strony Lubimyczytać.pl: „Brawurowy debiut Małgorzaty Halber to szczera i bezkompromisowa relacja z krainy nałogu. To opowieść o szukaniu nowej drogi i o znajdowaniu odwagi, by wreszcie być sobą.” Podobno bezkompromisowa, ciężka, momentami szokująca. Myślę, że w sam raz na długie wieczory.

PODSUMOWANIE LISTY WIOSENNEJ

Nie jestem typem sportowej dziewczyny, która od rana biega w adidasach. Mimo to, od dłuższego czasu marzyły mi się białe trampki, które nie będą wyglądały jak buty na w-f, które bez żenady będę mogła nosić do dżinsów a nawet letniej sukienki. Conversy okazały się strzałem w dziesiątkę. Nieważne, że niesamowicie szybko się brudzą i można mieć problem z doborem rozmiaru (polecam pół rozmiaru mniejsze niż nosimy zazwyczaj). Lubię je, bo są ładne, wygodne i pasują do wielu ubrań.
Na przełomie kwietnia i maja zastanawiałam się na zasadnością kupowania niemal w połowie roku kalendarza. Lubię zapisywać notatniki od początku i wiem, że irytowałoby mnie przerzucanie tylu czystych kartek. Z jednej strony jakoś radziłam sobie z codzienną organizacją dzięki zaadaptowanemu na potrzeby organizera zeszytowi, z drugiej zaś czułam potrzebę posiadania porządnego notesu w twardej oprawie, z tasiemką i kartkami o dobrej gramaturze. Z pomocą przyszedł kultowy Moleskine na 18 miesięcy, licząc od lipca. Nie mogłam trafić lepiej! Kalendarz jest nie tylko świetnie wykonany (papier, oprawa i druk są najwyższej jakości), z funkcjonalnym podziałem (tydzień na jednej stronie, notatki na drugiej), ale też przyjemny dla oka. Wybrałam format 13×21 cm w kobiecym ciemnym różu.

Z listy udało mi się skreślić także długo oczekiwaną książkę autorki bloga „Jadłonomia. Kuchnia roślinna”, Marty Dymek. Niesamowicie rozsmakowałam się w jej przepisach, dlatego nie mogłam tej pozycji odpuścić, mimo, że książek kulinarnych nie kolekcjonuję. Choć właściwie nie chodzi tylko o przepisy. Przede wszystkim chodzi o pasję – do gotowania, poznawania nowych smaków, połączeń, którą książka Marty wzbudziła we mnie na nowo. Gdy wpadłam w rutynę, brakowało mi pomysłów, a co za tym idzie – zapału do codziennego gotowania, które powinno być przecież przyjemnością, nie mniejszą niż jedzenie, jej blog spowodował, że wróciłam na dobre tory. Przypomniałam sobie, że lubię to prozaiczne stanie przy garach i rozpieszczanie smakołykami bliskich i samej siebie. Pozycję tę polecam nie tylko lubiącym odkrywać nowe kierunki w gotowaniu, ale też tym, którzy kochają albumy z pięknymi zdjęciami jedzenia (przy każdym pełnowymiarowym przepisie znajduje się fotografia dania). Ostatnio miałam mniej czasu na gotowanie, więc z tęsknoty za pichceniem przeglądałam „Jadłonomię” i zachwycałam się każdym kolejnym przepisem… Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę!

A co jest na Waszych jesiennych listach życzeń? Zdradźcie najważniejsze punkty! :)

7 życzeń na mojej jesiennej wishliście oraz podsumowanie listy wiosennej

piątek, Wrzesień 25th, 2015

Jeszcze jedną nogą w lecie (pogoda nadal dopisuje!) i jedną już w jesieni (czujecie ten zapach powietrza?) powolutku zapełniam notatnik planami na przyszłe tygodnie, w tym również spisuję „chciejlistę”. Jak co sezon wybieram kilka rzeczy, które z różnych powodów chciałabym po prostu kupić.

Ponieważ jestem na etapie organizowania szafy od nowa (o capsule wardrobe wspomniałam w tym wpisie), a do tego moja sylwetka dość radykalnie zmieniła się na przełomie ostatnich miesięcy, potrzebuję uzupełnić garderobę o kilka podstawowych elementów. Brakuje mi przede wszystkim porządnego, klasycznego trenczu. Ten, który mam obecnie jest już stary i poza tym o dwa rozmiary za duży. Czego będę szukać? Płaszcza wiązanego w talii, lekko rozkloszowanego, ze sporym kołnierzem i najlepiej jednorzędowego. Nie jestem tylko zdecydowana co do koloru – czerń czy beż?
Jesienna szafa nie obejdzie się też bez zgrabnych botków na niewysokim, stabilnym obcasie. Chciałabym czarne, z miękkiego materiału (może coś na wzór zamszu?), za kostkę, na zamek, koniecznie wygodne. Takie, które będą pasowały i do dżinsów, i do ciepłych, dzianinowych sukienek.
Trójeczka na liście to biżuteria. Muszę przyznać, że jestem ostatnio w tej materii minimalistką. Noszę właściwie tylko delikatne kryształowe kolczyki od Rodziców, prosty zegarek, pierścionek zaręczynowy i obrączkę. Mój codzienny zestaw chciałabym uzupełnić o delikatny, krótki naszyjnik z niewielką zawieszką.  Szalenie podobają mi się te z symbolem nieskończoności, literką czy okrągłą blaszką. Jestem prawie pewna, że wybiorę wariant złoty, co dla mnie samej jest zaskoczeniem, ponieważ odkąd pamiętam, nosiłam srebro. Sądzę, że podobnie jak do czerwieni na ustach, musiałam dojrzeć do złota w biżuterii.
Z wiekiem (jak to brzmi… :) ) staję się coraz większym zmarzluchem. Wieczorami jesienią i zimą otulam się grubym szlafrokiem lub kocem, a zasypiam w skarpetkach i ciepłej piżamie. I właśnie nowego kompletu (a najlepiej dwóch – z długimi i krótkimi nogawkami i rękawami) piżamy brakuje mi na nadchodzące chłodniejsze noce. Na pewno zainteresuje mnie dobrej jakości bawełna, a omijać będę flanelę (to tkanina, której moja skóra nie toleruje). Jeśli widziałyście, gdzie fajne zestawy, to dajcie znać! :)
Z kategorii urodowej muszę rozejrzeć się za nową lampą do hybryd. Obecny sprzęt, 8 czy 9 -letni już!, ledwo zipie. Przede wszystkim nie wysusza lakieru na krańcowych paznokciach i przegrzewa się. Aż strach zaczynać manicure. Myślę, że tym razem zdecyduję się na wersję z żarówkami LED, które utwardzają w 30 sekund i są bardziej żywotne od świetlówek.
Ostatnie punkty na jesiennej liście zajmują rozwojowe wypełniacze czasu. Pierwszy to czytnik ebooków Kindle Paperwhite, który mogę wypełnić sporą liczbą książek. Prawdę mówiąc, długo byłam przekonana, że jest mi kompletnie zbędny. Mam tablet z aplikacją odczytującą różne formaty e-książek, więc po co mi kolejne urządzenie? Kindle jest jednak mniejszy, lżejszy, zgrabniejszy. Paperwhite, jak sama nazwa wskazuje, to także matowy i śnieżnobiały, niczym kartka papieru, wyświetlacz oraz wyraźne czcionki, które nie męczą oczu, jak w przypadku nawet dobrej jakości tabletu. Mam nadzieję, że zakup Kindle będzie inwestycją w moje czytelnictwo. 
Czytnik przydałoby się wypełnić interesującymi pozycjami. Spis książek do przeczytania zajmuje w moim notatniku kilka stron i co kilka dni dopisuję kolejne. Zapowiadające się wyjątkowo ciekawie podkreślam pisakiem. Wśród nich znajduje się „Najgorszy człowiek na świecie” Małgorzaty Halber. Pozwólcie, że zacytuję opis ze strony Lubimyczytać.pl: „Brawurowy debiut Małgorzaty Halber to szczera i bezkompromisowa relacja z krainy nałogu. To opowieść o szukaniu nowej drogi i o znajdowaniu odwagi, by wreszcie być sobą.” Podobno bezkompromisowa, ciężka, momentami szokująca. Myślę, że w sam raz na długie wieczory.

PODSUMOWANIE LISTY WIOSENNEJ

Nie jestem typem sportowej dziewczyny, która od rana biega w adidasach. Mimo to, od dłuższego czasu marzyły mi się białe trampki, które nie będą wyglądały jak buty na w-f, które bez żenady będę mogła nosić do dżinsów a nawet letniej sukienki. Conversy okazały się strzałem w dziesiątkę. Nieważne, że niesamowicie szybko się brudzą i można mieć problem z doborem rozmiaru (polecam pół rozmiaru mniejsze niż nosimy zazwyczaj). Lubię je, bo są ładne, wygodne i pasują do wielu ubrań.
Na przełomie kwietnia i maja zastanawiałam się na zasadnością kupowania niemal w połowie roku kalendarza. Lubię zapisywać notatniki od początku i wiem, że irytowałoby mnie przerzucanie tylu czystych kartek. Z jednej strony jakoś radziłam sobie z codzienną organizacją dzięki zaadaptowanemu na potrzeby organizera zeszytowi, z drugiej zaś czułam potrzebę posiadania porządnego notesu w twardej oprawie, z tasiemką i kartkami o dobrej gramaturze. Z pomocą przyszedł kultowy Moleskine na 18 miesięcy, licząc od lipca. Nie mogłam trafić lepiej! Kalendarz jest nie tylko świetnie wykonany (papier, oprawa i druk są najwyższej jakości), z funkcjonalnym podziałem (tydzień na jednej stronie, notatki na drugiej), ale też przyjemny dla oka. Wybrałam format 13×21 cm w kobiecym ciemnym różu.

Z listy udało mi się skreślić także długo oczekiwaną książkę autorki bloga „Jadłonomia. Kuchnia roślinna”, Marty Dymek. Niesamowicie rozsmakowałam się w jej przepisach, dlatego nie mogłam tej pozycji odpuścić, mimo, że książek kulinarnych nie kolekcjonuję. Choć właściwie nie chodzi tylko o przepisy. Przede wszystkim chodzi o pasję – do gotowania, poznawania nowych smaków, połączeń, którą książka Marty wzbudziła we mnie na nowo. Gdy wpadłam w rutynę, brakowało mi pomysłów, a co za tym idzie – zapału do codziennego gotowania, które powinno być przecież przyjemnością, nie mniejszą niż jedzenie, jej blog spowodował, że wróciłam na dobre tory. Przypomniałam sobie, że lubię to prozaiczne stanie przy garach i rozpieszczanie smakołykami bliskich i samej siebie. Pozycję tę polecam nie tylko lubiącym odkrywać nowe kierunki w gotowaniu, ale też tym, którzy kochają albumy z pięknymi zdjęciami jedzenia (przy każdym pełnowymiarowym przepisie znajduje się fotografia dania). Ostatnio miałam mniej czasu na gotowanie, więc z tęsknoty za pichceniem przeglądałam „Jadłonomię” i zachwycałam się każdym kolejnym przepisem… Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę!

A co jest na Waszych jesiennych listach życzeń? Zdradźcie najważniejsze punkty! :)

Naturalnie Nakręcone pobiegły!

piątek, Wrzesień 25th, 2015

Team Naturalnie NakręconeCo jest dobrym motywatorem przed biegiem? Wizualizacja sukcesu! Drużyna Naturalnie Nakręconych wizualizuje się na podium – od lewej:

Monika Nowak – Online Marketing Manager – przygotowuje promocje w sklepie PAT&RUB i dba by zakupy były dla naszych klientów czystą przyjemnością.

Kasia Andrusikiewicz – Account Manager – dba, by w sieci perfumerii Sephora nie zabrakło arometycznych specjalności PAT&RUB.

Agnieszka Nowicka – Szef Działu e-Commerce – – z pasją kreuje rzeczywistość marek firmy AROMEDA w Internecie.

Team Aromedy

 

 

Bulwary nad Wisłą

 

 

 

 

 

 

I wystartowały i biegną dzielnie po pięknych, nowych bulwarach nad Wisłą…

Monika wyraźnie próbowała wysunąć się na prowadzenie.

Po biegu

 

Zaraz po dotarciu na metę, udało się jeszcze zrobić zdjęcie z organizatorem Biegu i niestrudzonym konferansjerem z żółtym mikrofonem: Maciejem Żyto. Maciej, przed audytorium wszystkich zawodników i ich kibiców zaświadczał o tym, jak nasze kosmetyki efektywnie i efektownie pielęgnują jego męską cerę :-)

 

 

A po biegu – bardzo ważne jest rozciąganie. W promieniach wyjątkowo ciepłego, jesiennego słońca na żoliborskiej plaży, staje się, do tego, całkiem przyjemne.

Rozciąganie po biegu

 

Kibice otrzymali od nas specjalne upominki – saszetki z Rewitalizującym balsamem do rąk NATURATIV – z regenerującą żurawiną i energetyzującą cytryną. 

Balsam oczywiście naturalny – jak miłość do biegania….

Balsamy dla kibicówBalsamy dla kibiców

 

 

Satysfakcja z medalu – ogromna, zmęczenie trochę daje się we znaki, ale… Po twarzy w ogóle tego nie widać! Za to zostało jeszcze trochę balsamów dla kibiców do rozdania, więc do roboty!

 

Tymczasem na dekorację zwycięzców w poszczególnych kategoriach – czekają już również także nagrody dla nich. Od Aromedy – oczywiście zestawy kosmetyków naturalnych.

Nagrody od Aromedy

 

 

 

Biuro zawodów

 

 

 

 

 

A ja tam też byłam. Choć nie biegłam, cały czas dzielnie pracowałam w Biurze Zawodów i duchem byłam z Dziewczynami. Wystrojona w oficjalną koszulkę Biegu – wydawałam pakiety startowe zawodnikom, udzielałam informacji i starałam się robić dobry PR :-) Ale za rok, to już muszę się przygotować i pobiec. Nie ma to tamto! 

Marta Ziubińska

Naturalnie Nakręcone pobiegły!

środa, Wrzesień 23rd, 2015

Team Naturalnie NakręconeCo jest dobrym motywatorem przed biegiem? Wizualizacja sukcesu! Drużyna Naturalnie Nakręconych wizualizuje się na podium – od lewej:

Monika Nowak – Online Marketing Manager – przygotowuje promocje w sklepie PAT&RUB i dba by zakupy były dla naszych klientów czystą przyjemnością.

Kasia Andrusikiewicz – Account Manager – dba, by w sieci perfumerii Sephora nie zabrakło arometycznych specjalności PAT&RUB.

Agnieszka Nowicka – Szef Działu e-Commerce – – z pasją kreuje rzeczywistość marek firmy AROMEDA w Internecie.

Team Aromedy

 

 

Bulwary nad Wisłą

 

 

 

 

 

 

I wystartowały i biegną dzielnie po pięknych, nowych bulwarach nad Wisłą…

Monika wyraźnie próbowała wysunąć się na prowadzenie.

Po biegu

 

Zaraz po dotarciu na metę, udało się jeszcze zrobić zdjęcie z organizatorem Biegu i niestrudzonym konferansjerem z żółtym mikrofonem: Maciejem Żyto. Maciej, przed audytorium wszystkich zawodników i ich kibiców zaświadczał o tym, jak nasze kosmetyki efektywnie i efektownie pielęgnują jego męską cerę :-)

 

 

A po biegu – bardzo ważne jest rozciąganie. W promieniach wyjątkowo ciepłego, jesiennego słońca na żoliborskiej plaży, staje się, do tego, całkiem przyjemne.

Rozciąganie po biegu

 

Kibice otrzymali od nas specjalne upominki – saszetki z Rewitalizującym balsamem do rąk NATURATIV – z regenerującą żurawiną i energetyzującą cytryną. 

Balsam oczywiście naturalny – jak miłość do biegania….

Balsamy dla kibicówBalsamy dla kibiców

 

 

Satysfakcja z medalu – ogromna, zmęczenie trochę daje się we znaki, ale… Po twarzy w ogóle tego nie widać! Za to zostało jeszcze trochę balsamów dla kibiców do rozdania, więc do roboty!

 

Tymczasem na dekorację zwycięzców w poszczególnych kategoriach – czekają już również także nagrody dla nich. Od Aromedy – oczywiście zestawy kosmetyków naturalnych.

Nagrody od Aromedy

 

 

 

Biuro zawodów

 

 

 

 

 

A ja tam też byłam. Choć nie biegłam, cały czas dzielnie pracowałam w Biurze Zawodów i duchem byłam z Dziewczynami. Wystrojona w oficjalną koszulkę Biegu – wydawałam pakiety startowe zawodnikom, udzielałam informacji i starałam się robić dobry PR :-) Ale za rok, to już muszę się przygotować i pobiec. Nie ma to tamto! 

Marta Ziubińska

Momenty #8

poniedziałek, Wrzesień 21st, 2015

Lato nie odpuszcza. To dobrze, bo chyba nie jestem jeszcze gotowa na słotę i szaroburą aurę. Cieszę się z prawdopodobnie ostatnich tak słonecznych i ciepłych dni, ładuję baterie na jesień, którą, mimo wszystko, momentami można już wyczuć w powietrzu, szczególnie wieczorem. W każdym razie – kocyk, palenie świec i przesiadywanie z książką przy gorącej herbacie na razie odłożyłam w czasie. Wolne chwile zajmuje mi wspomniany w ostatnich Momentach nowy projekt. Dziś mogę uchylić rąbka tajemnicy – w najbliższych czasie Idalia przeniesie się w lepsze internetowe strony. Z radością powoli żegnam Bloggera na rzecz WordPressa. Kto bloguje i ma porównanie pomiędzy tymi dwoma platformami, ten wie, że komfort pisania na WP jest znacznie wyższy niż na Blogspocie. I co najważniejsze, ma się pełną wolność i w 100% decyduje o kształcie strony. Ale wolność to też odpowiedzialność, która w praktyce oznacza konieczność dopracowania najmniejszego szczegółu. Jeszcze momencik i ruszam z nową Idalią.:)
Tymczasem kilka migawek z minionych tygodni…

1. Pink Smile Semilac podbił moje serce, przepiękny!
2. Bukiet świeżych kwiatów zawsze poprawia mi nastrój.
3. Chwila na oddech poza miastem…
4. 5 lat

1. Neonowe paznokcie i malinowe usta to świetny duet kolorystyczny: Orly Worth Million + Bourjois Ole Flamingo!
2. Semilac na paznokciach mojej mamy, która była modelką, a raczej jej dłonie :) w jednym z ostatnich wpisów na temat manicure hybrydowego.
3. Backstage do wpisu o nowości Annabelle Minerals i mój ulubiony zestaw na lato – dżinsowe szorty i biały t-shirt.
4. Kilka nowości ostatnich tygodni.

1. Owsianka z owocami – mój śniadaniowy standard #śniadanienapłaskibrzuch.
2. Woda arbuzowa rządziła podczas upałów. Będę próbować tego patentu z innymi owocami.
3. Nakładki do ściągania hybryd, których nie polecam… Folia aluminiowa jest najlepsza.
4. Poranny zestaw pielęgnacyjny: świetne serum Vichy, ekoAmpułka pod oczy Pat&Rub, tonik Lirene i Eos.

Momenty #8

niedziela, Wrzesień 20th, 2015

Lato nie odpuszcza. To dobrze, bo chyba nie jestem jeszcze gotowa na słotę i szaroburą aurę. Cieszę się z prawdopodobnie ostatnich tak słonecznych i ciepłych dni, ładuję baterie na jesień, którą, mimo wszystko, momentami można już wyczuć w powietrzu, szczególnie wieczorem. W każdym razie – kocyk, palenie świec i przesiadywanie z książką przy gorącej herbacie na razie odłożyłam w czasie. Wolne chwile zajmuje mi wspomniany w ostatnich Momentach nowy projekt. Dziś mogę uchylić rąbka tajemnicy – w najbliższych czasie Idalia przeniesie się w lepsze internetowe strony. Z radością powoli żegnam Bloggera na rzecz WordPressa. Kto bloguje i ma porównanie pomiędzy tymi dwoma platformami, ten wie, że komfort pisania na WP jest znacznie wyższy niż na Blogspocie. I co najważniejsze, ma się pełną wolność i w 100% decyduje o kształcie strony. Ale wolność to też odpowiedzialność, która w praktyce oznacza konieczność dopracowania najmniejszego szczegółu. Jeszcze momencik i ruszam z nową Idalią.:)
Tymczasem kilka migawek z minionych tygodni…

1. Pink Smile Semilac podbił moje serce, przepiękny!
2. Bukiet świeżych kwiatów zawsze poprawia mi nastrój.
3. Chwila na oddech poza miastem…
4. 5 lat

1. Neonowe paznokcie i malinowe usta to świetny duet kolorystyczny: Orly Worth Million + Bourjois Ole Flamingo!
2. Semilac na paznokciach mojej mamy, która była modelką, a raczej jej dłonie :) w jednym z ostatnich wpisów na temat manicure hybrydowego.
3. Backstage do wpisu o nowości Annabelle Minerals i mój ulubiony zestaw na lato – dżinsowe szorty i biały t-shirt.
4. Kilka nowości ostatnich tygodni.

1. Owsianka z owocami – mój śniadaniowy standard #śniadanienapłaskibrzuch.
2. Woda arbuzowa rządziła podczas upałów. Będę próbować tego patentu z innymi owocami.
3. Nakładki do ściągania hybryd, których nie polecam… Folia aluminiowa jest najlepsza.
4. Poranny zestaw pielęgnacyjny: świetne serum Vichy, ekoAmpułka pod oczy Pat&Rub, tonik Lirene i Eos.

5 linków wartych uwagi: sierpień

czwartek, Wrzesień 17th, 2015

Znacie najstarszą nastolatkę świata? Poznajcie 87 – letnią Helen Van Winkle, której styl – sposób ubierania się i bycia w ogóle to prawdziwe szaleństwo. Zresztą sami spójrzcie: instagram i materiał o tej nadzwyczajnej starszej pani. Szkoda, że na polskiej ulicy nie spotyka się tak barwnych osób. 
Niezwykłość Helen tkwi w bardzo niestereotypowym wizerunku starszej osoby, niezwykłość Marii i Henryka, starszego małżeństwa, które w tym roku postanowiło się pobrać, w bijącym z ich spojrzeń spokoju, wzajemnego szacunku i miłości. Na tę piękną sesję zdjęciową trafiłam w dniu własnej kolejnej rocznicy ślubu i nie mogłam Wam o niej nie powiedzieć. Klikajcie i wzruszajcie się! :)  
Wiecie, że popcorn należy do jednych z najzdrowszych przekąsek? Jeśli zrobimy go w domu, bez kilograma soli, sztucznych ulepszaczy smaku czy litra oleju, możemy co jakiś czas serwować go sobie w ramach przegryzki. Mnie ostatnio zachwycił smak popcornu kokosowo – cynamonowego. Jeśli jesteście fanami prażonej kukurydzy, koniecznie wypróbujcie ten przepis.
A jeśli jestem już przy przyjemnościach takich jak jedzenie – czy widzieliście wielką mapę lodów? To ostatni dzwonek, żeby wybrać się na gałkę (lub dwie :) ) do polecanych przez Kukbuk lokali.:) 
A gdy przesadzimy z popcornem i lodami, pewnie szybko przypomnimy sobie, że przecież byliśmy/jesteśmy na diecie… Szybkim sposobem na mobilizację do powrotu do zdrowego żywienia może być zainspirowanie się zdjęciami, na przykład, serią fotografii, przedstawiających dwie kobiety – po lewej stronie rzeczywisty wygląd osoby, po prawej jej wersję wyszczuploną w programie graficznym. Przemawia to do Was?

Linki, które mogliście przegapić w sierpniu:
Odkryliście w minionym miesiącu ciekawe miejsca w sieci? Śmiało linkujcie, chętnie poznam Wasze typy.:)

A jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co się dzieje u mnie i na blogu, zapraszam do zajrzenia na Instagram

i Facebook.

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

    • Archiwa

    • Kategorie

    • Meta