Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki kosmetykow

» 2015 » Marzec Polowanie na promocje Upoluj co tylko chcesz: konkursy, darmowe próbki, testowanie produktów Konkursy Promocje

Szukaj

Archive for Marzec, 2015

5 linków wartych uwagi: marzec

wtorek, Marzec 31st, 2015

Byli faceci i koty, czas na facetów i… kawę. Tak! Przystojniacy poza głaskaniem pupili pozują z kubkiem tego kochanego przez miliony ludzi na świecie napoju. Polecam do filiżanki małej czarnej.;) 

Męczący poniedziałek? Musisz nad czymś pilnie popracować a brakuje Ci koncentracji? Prócz kawy (ale już bez przystojniaków z nią pozujących – skutek może być odwrotny do zamierzonego ;) ) sprawę może ułatwić 6 stron, które pomogą osiągnąć Ci stan zen. Podczas pracy na komputerze sama korzystam regularnie choćby z Coffitivity, podczas relaksu z Calm. Ciekawa jest także focus@will, w której możemy dobierać dźwięki pod kątem naszej aktywności.
Kucyk to bardzo wdzięczna, kobieca i do tego wygodna fryzura, która w odpowiedniej oprawie sprawdzi się nie tylko na specjalne wyjścia, ale też na co dzień, gdy włosy mają, na przykład, gorszy dzień. Chętnie nosiłabym go częściej, ale… No właśnie ale. Nie tylko brakuje mi pomysłów, lecz także umiejętności fryzjerskie bardzo kuleją. 35 pomysłów na kucyka krok po kroku to zestawienie ładnych i generalnie łatwych upięć. Kilka już wypróbowałam, próbuję dalej.:)
Ronze to chyba nie jedyny trend dotyczący koloru włosów w 2015. Na sile zyskuje moda na pasma w odcieniach srebra, która na listach „hot” przewija się właściwie od kilku sezonów. Wątpię jednak, że tendencja przyjmie się wśród szarej (nomen omen) części społeczeństwa. Taka barwa na głowie jest bardzo wymagająca – nie tylko trudna w pielęgnacji, lecz także, pod kątem tonacji skóry i oczu. Moim zdaniem, najlepiej wygląda przy lekko śniadej cerze, która dla większości Polek jest zarezerwowana głównie latem. Co innego panie w dojrzałym wieku – zdecydowanie bardziej wolę srebro na głowie starszej damy niż spalony blond. A Wy co sądzicie o tym trendzie lansowanym w internecie?

Paryżanki nie są szczupłe z natury, nie zawsze są łatwe we współżyciu i nie są doskonałymi matkami.
Mają wiele wad, są niekonkretne, chaotyczne, nie całkiem szczere.
Ale potrafią też być zabawne, życzliwe, ciekawe świata, odziedziczyły po przodkach charakterystyczną dla Francuzów sztukę życia.
Cudzoziemcy często się zastanawiają: skąd ten luz, jak one to robią, że są eleganckie, chociaż na pozór wcale się do tego nie przykładają? I jak dbają o artystyczny nieład na głowie? W jaki sposób rozbudzają w mężczyznach erotyczne fantazje, narzucając im równość płci? źródło: Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś, s. 5.

Zastanawiałyście się, co tak naprawdę kryje się za słowami: mieć styl paryżanki, malować się/ ubierać się jak Francuzka? Na czym polega sekret ich niewymuszonego, eleganckiego i świeżego wyglądu? Na te pytania odpowiada w krótkim artykule Caroline de Maigret, popularna w latach 90-tych francuska modelka i jedna z autorek książki: Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś, po którą niedawno sięgnęłam.

Jak stosować peelingi/scruby?

wtorek, Marzec 31st, 2015

66-Hipoalergiczny-Scrub-do-Ciala-ljz2

Hipoalergiczny scrub dla wrażliwej skóry – na bazie cukru trzcinowego

 

Peeling solny do stóp - w sam raz do zdecydowanego potraktowania twardego naskórka

Peeling solny do stóp – w sam raz do zdecydowanego potraktowania twardego naskórka

Peeling, zwłaszcza po przekroczeniu 30-stki, powinien być stosowany regularnie. Powinien, jeśli chcemy jak najdłużej cieszyć się miękką, gładką, po prostu młodą skórą. 

Młodzież ma łatwiej… Bo młoda skóra ma z natury wysokie zdolności samo-odnawiania. Tej nieco bardziej już dojrzałej, należy lekko dopomóc. Ale mamy przecież tyle cudownych kosmetyków… Tylko jak je odpowiednio stosować?


Peeling solny czy cukrowy? A może z pestek?

Peelingi cukrowe – czyli na bazie cukru. Słodkie drobinki są nieco łagodniejsze od tych słonych. Czyli nie powinny podrażnić delikatniejszej, czy bardziej wysuszonej skóry. Słonymi możemy śmiało traktować skórę normalną i tłustą. 

Delikatniejsze dla skóry są też złuszczające drobinki z pestek owoców, bambusa, czy np. orzecha kokosowego.

Peelingowanie na sucho czy na mokro?

To zależy jaki efekt peelingu chcemy uzyskać – mocniejszy, czy nieco słabszy. Gdy nie mamy szczególnie wrażliwej skóry, z którą należy obchodzić się nad wyraz ostrożnie – możemy skusić się na mocniejszy peeling na sucho. Przynosi on zdecydowanie bardziej wyczuwalny efekt. Wówczas rozprowadzamy kosmetyk kulistymi ruchami i masujemy energicznie całe ciało bez uprzedniego moczenia. Z peelingami/scrubami PAT&RUB jest to o tyle przyjemniejsze, że posiadają w swoim składzie wiele olejów i maseł, więc nawet na sucho peeling ma przyjemny „poślizg”. 

 

Peeling/scrub wyszczuplanie, ujędrnianie – z drobinkami bambusa i orzecha kokosowego – zawiera łagodne detergenty roślinne, czyli myje i peelinguje jednocześnie.

Peeling po prysznicu czy w trakcie?

Przeczytajmy opis kosmetyku. Jeżeli zawiera on substancje myjące – możemy śmiało połączyć 2 w 1 – czyli odświeżający prysznic i peelingowanie. Jest to kwestia indywidualnego uznania. Niektórzy np. z przyjemnością myją się olejkami, więc skoro peeling je zawiera, to w zasadzie wychodzi na jedno. Zwłaszcza, że w przypadku peelingów bogatych w odżywcze masła i olejki  - zalecamy – po masażu – ułożyć się jeszcze na chwilę w ciepłej kąpieli, by przedłużyć działanie zbawiennych substancji. 

Wyjątkowe czyściochy mogą oczywiście wziąć, mimo wszystko, szybki prysznic przed peelingowaniem. Po czym – w zależności od pożądanej siły efektu – osuszyć skórę ręcznikiem  lub pozostawić wilgotną.

Naturalna rękawica do peelinguRękawica i gąbka – pomoc w peelingu

Za pomocą rękawic i gąbek – oczywiście raczej tych z naturalnych surowców – możemy delikatnie peelingować nawet bez użycia specjalistycznego kosmetyku. Używanie ich do codziennej kąpieli – już delikatnie złuszcza naskórek i pobudza krążenie.

Bardzo dobrze sprawdzają się też jednak jako pomoc w peelingu przy uzyciu stosownego preparatu. Zwłaszcza rękawice. W nich wygodniej rozprowadzić kosmetyk i masaż jest dużo przyjemniejszy.

Pielęgnacja po peelingu

Tu znów czytamy etykiety. Są peelingi, które mają za zadanie jedynie przygotować skórę do przyjęcia substancji pielęgnacyjnych – usunąć naskórek martwy na tyle skutecznie, by kolejny kosmetyk miał już łatwiejszą drogę dotarcia do głębszych warstw skóry.

Są jednak peelingi, które zawierają już w sobie na tyle dużo substancji odżywczych, że nie trzeba już namaszczać się niczym po ich użyciu.

Peeling do biustu i dekoltu z delikatnymi drobinkami bambusa

Peeling do biustu i dekoltu z delikatnymi drobinkami bambusa

Pozostawiają bowiem skórę odpowiednio nawilżoną, natłuszczoną, jędrną i elastyczną. To wrażenie znają wszystkie użytkowniczki peelingów PAT&RUB :-)

Peeling twarzy, dekoltu, biustu

Skóra twarzy, dekoltu i biustu jest niezwykle wrażliwa. Czasem nawet delikatniejszy peeling cukrowy może okazać się tutaj zbyt mocny. Dlatego – do tych okolic warto stosować osobny kosmetyk. Peelingi do twarzy często nawet nie zawierają drobinek, a zadanie złuszczenia otrzymują zawarte w nich delikatne enzymy roślinne (tzw. peelingi enzymatyczne). One sprawdzają się zwłaszcza w przypadku cery szczególnie wysuszonej czy naczynkowej.

W przypadku cery normalnej, mieszanej, czy tłustej, a także w przypadku dekoltu i biustu wystarczy zwrócić uwagę, by ścierające drobinki były wystarczająco delikatne i nie podrażniały skóry. Jeśli po peelingu nasza skóra pozostaje zaczerwieniona i lekko szczypie – zdecydowanie należy pomyśleć o łagodniejszym stopniu peelingowania.

A czym w ogóle różni się peeling od scrubu?

Co do zasady – peeling jest kosmetykiem o łagodniejszym działaniu niż scrub. Peeling raczej delikatnie złuszcza, scrub „skrobie”, czyli bardziej odważnie ściera naskórek. Obecnie jednak te znaczenia bywają już bardziej „historyczne”. Obu pojęć używa się wymiennie. Oceniając moc usuwania naskórka, trzeba zwracać uwagę na bazę kosmetyku – czy jest to cukier, sól, czy delikatniejsze drobiny roślinnego pochodzenia.

Jak często stosować peeling?

Generalnie dla wszystkich rodzajów skóry – raz w tygodniu jest jak najbardziej wskazany. Zwłaszcza po ukończeniu 30 lat. Bardziej tłuste skóry mogą być złuszczane częściej. Wrażliwym – należy dawać dłużej odpocząć. Musimy obserwować nasze ciało, jak nasza skóra znosi te zabiegi. Czy jesteśmy zadowolone z efektu, czy nie ma podrażnień.

A gdy dalej mamy wątpliwości – zawsze można zapytać Eksperta PAT&RUB! :-)

 

Kliknij i zadaj pytanie Ekspertowi>>>

 

Marta Ziubińska

Jak stosować peelingi/scruby?

poniedziałek, Marzec 30th, 2015

66-Hipoalergiczny-Scrub-do-Ciala-ljz2

Hipoalergiczny scrub dla wrażliwej skóry – na bazie cukru trzcinowego

 

Peeling solny do stóp - w sam raz do zdecydowanego potraktowania twardego naskórka

Peeling solny do stóp – w sam raz do zdecydowanego potraktowania twardego naskórka

Peeling, zwłaszcza po przekroczeniu 30-stki, powinien być stosowany regularnie. Powinien, jeśli chcemy jak najdłużej cieszyć się miękką, gładką, po prostu młodą skórą. 

Młodzież ma łatwiej… Bo młoda skóra ma z natury wysokie zdolności samo-odnawiania. Tej nieco bardziej już dojrzałej, należy lekko dopomóc. Ale mamy przecież tyle cudownych kosmetyków… Tylko jak je odpowiednio stosować?


Peeling solny czy cukrowy? A może z pestek?

Peelingi cukrowe – czyli na bazie cukru. Słodkie drobinki są nieco łagodniejsze od tych słonych. Czyli nie powinny podrażnić delikatniejszej, czy bardziej wysuszonej skóry. Słonymi możemy śmiało traktować skórę normalną i tłustą. 

Delikatniejsze dla skóry są też złuszczające drobinki z pestek owoców, bambusa, czy np. orzecha kokosowego.

Peelingowanie na sucho czy na mokro?

To zależy jaki efekt peelingu chcemy uzyskać – mocniejszy, czy nieco słabszy. Gdy nie mamy szczególnie wrażliwej skóry, z którą należy obchodzić się nad wyraz ostrożnie – możemy skusić się na mocniejszy peeling na sucho. Przynosi on zdecydowanie bardziej wyczuwalny efekt. Wówczas rozprowadzamy kosmetyk kulistymi ruchami i masujemy energicznie całe ciało bez uprzedniego moczenia. Z peelingami/scrubami PAT&RUB jest to o tyle przyjemniejsze, że posiadają w swoim składzie wiele olejów i maseł, więc nawet na sucho peeling ma przyjemny „poślizg”. 

 

Peeling/scrub wyszczuplanie, ujędrnianie – z drobinkami bambusa i orzecha kokosowego – zawiera łagodne detergenty roślinne, czyli myje i peelinguje jednocześnie.

Peeling po prysznicu czy w trakcie?

Przeczytajmy opis kosmetyku. Jeżeli zawiera on substancje myjące – możemy śmiało połączyć 2 w 1 – czyli odświeżający prysznic i peelingowanie. Jest to kwestia indywidualnego uznania. Niektórzy np. z przyjemnością myją się olejkami, więc skoro peeling je zawiera, to w zasadzie wychodzi na jedno. Zwłaszcza, że w przypadku peelingów bogatych w odżywcze masła i olejki  - zalecamy – po masażu – ułożyć się jeszcze na chwilę w ciepłej kąpieli, by przedłużyć działanie zbawiennych substancji. 

Wyjątkowe czyściochy mogą oczywiście wziąć, mimo wszystko, szybki prysznic przed peelingowaniem. Po czym – w zależności od pożądanej siły efektu – osuszyć skórę ręcznikiem  lub pozostawić wilgotną.

Naturalna rękawica do peelinguRękawica i gąbka – pomoc w peelingu

Za pomocą rękawic i gąbek – oczywiście raczej tych z naturalnych surowców – możemy delikatnie peelingować nawet bez użycia specjalistycznego kosmetyku. Używanie ich do codziennej kąpieli – już delikatnie złuszcza naskórek i pobudza krążenie.

Bardzo dobrze sprawdzają się też jednak jako pomoc w peelingu przy uzyciu stosownego preparatu. Zwłaszcza rękawice. W nich wygodniej rozprowadzić kosmetyk i masaż jest dużo przyjemniejszy.

Pielęgnacja po peelingu

Tu znów czytamy etykiety. Są peelingi, które mają za zadanie jedynie przygotować skórę do przyjęcia substancji pielęgnacyjnych – usunąć naskórek martwy na tyle skutecznie, by kolejny kosmetyk miał już łatwiejszą drogę dotarcia do głębszych warstw skóry.

Są jednak peelingi, które zawierają już w sobie na tyle dużo substancji odżywczych, że nie trzeba już namaszczać się niczym po ich użyciu.

Peeling do biustu i dekoltu z delikatnymi drobinkami bambusa

Peeling do biustu i dekoltu z delikatnymi drobinkami bambusa

Pozostawiają bowiem skórę odpowiednio nawilżoną, natłuszczoną, jędrną i elastyczną. To wrażenie znają wszystkie użytkowniczki peelingów PAT&RUB :-)

Peeling twarzy, dekoltu, biustu

Skóra twarzy, dekoltu i biustu jest niezwykle wrażliwa. Czasem nawet delikatniejszy peeling cukrowy może okazać się tutaj zbyt mocny. Dlatego – do tych okolic warto stosować osobny kosmetyk. Peelingi do twarzy często nawet nie zawierają drobinek, a zadanie złuszczenia otrzymują zawarte w nich delikatne enzymy roślinne (tzw. peelingi enzymatyczne). One sprawdzają się zwłaszcza w przypadku cery szczególnie wysuszonej czy naczynkowej.

W przypadku cery normalnej, mieszanej, czy tłustej, a także w przypadku dekoltu i biustu wystarczy zwrócić uwagę, by ścierające drobinki były wystarczająco delikatne i nie podrażniały skóry. Jeśli po peelingu nasza skóra pozostaje zaczerwieniona i lekko szczypie – zdecydowanie należy pomyśleć o łagodniejszym stopniu peelingowania.

A czym w ogóle różni się peeling od scrubu?

Co do zasady – peeling jest kosmetykiem o łagodniejszym działaniu niż scrub. Peeling raczej delikatnie złuszcza, scrub „skrobie”, czyli bardziej odważnie ściera naskórek. Obecnie jednak te znaczenia bywają już bardziej „historyczne”. Obu pojęć używa się wymiennie. Oceniając moc usuwania naskórka, trzeba zwracać uwagę na bazę kosmetyku – czy jest to cukier, sól, czy delikatniejsze drobiny roślinnego pochodzenia.

Jak często stosować peeling?

Generalnie dla wszystkich rodzajów skóry – raz w tygodniu jest jak najbardziej wskazany. Zwłaszcza po ukończeniu 30 lat. Bardziej tłuste skóry mogą być złuszczane częściej. Wrażliwym – należy dawać dłużej odpocząć. Musimy obserwować nasze ciało, jak nasza skóra znosi te zabiegi. Czy jesteśmy zadowolone z efektu, czy nie ma podrażnień.

A gdy dalej mamy wątpliwości – zawsze można zapytać Eksperta PAT&RUB! :-)

 

Kliknij i zadaj pytanie Ekspertowi>>>

 

Marta Ziubińska

5 linków wartych uwagi: marzec

poniedziałek, Marzec 30th, 2015

Byli faceci i koty, czas na facetów i… kawę. Tak! Przystojniacy poza głaskaniem pupili pozują z kubkiem tego kochanego przez miliony ludzi na świecie napoju. Polecam do filiżanki małej czarnej.;) 

Męczący poniedziałek? Musisz nad czymś pilnie popracować a brakuje Ci koncentracji? Prócz kawy (ale już bez przystojniaków z nią pozujących – skutek może być odwrotny do zamierzonego ;) ) sprawę może ułatwić 6 stron, które pomogą osiągnąć Ci stan zen. Podczas pracy na komputerze sama korzystam regularnie choćby z Coffitivity, podczas relaksu z Calm. Ciekawa jest także focus@will, w której możemy dobierać dźwięki pod kątem naszej aktywności.
Kucyk to bardzo wdzięczna, kobieca i do tego wygodna fryzura, która w odpowiedniej oprawie sprawdzi się nie tylko na specjalne wyjścia, ale też na co dzień, gdy włosy mają, na przykład, gorszy dzień. Chętnie nosiłabym go częściej, ale… No właśnie ale. Nie tylko brakuje mi pomysłów, lecz także umiejętności fryzjerskie bardzo kuleją. 35 pomysłów na kucyka krok po kroku to zestawienie ładnych i generalnie łatwych upięć. Kilka już wypróbowałam, próbuję dalej.:)
Ronze to chyba nie jedyny trend dotyczący koloru włosów w 2015. Na sile zyskuje moda na pasma w odcieniach srebra, która na listach „hot” przewija się właściwie od kilku sezonów. Wątpię jednak, że tendencja przyjmie się wśród szarej (nomen omen) części społeczeństwa. Taka barwa na głowie jest bardzo wymagająca – nie tylko trudna w pielęgnacji, lecz także, pod kątem tonacji skóry i oczu. Moim zdaniem, najlepiej wygląda przy lekko śniadej cerze, która dla większości Polek jest zarezerwowana głównie latem. Co innego panie w dojrzałym wieku – zdecydowanie bardziej wolę srebro na głowie starszej damy niż spalony blond. A Wy co sądzicie o tym trendzie lansowanym w internecie?

Paryżanki nie są szczupłe z natury, nie zawsze są łatwe we współżyciu i nie są doskonałymi matkami.
Mają wiele wad, są niekonkretne, chaotyczne, nie całkiem szczere.
Ale potrafią też być zabawne, życzliwe, ciekawe świata, odziedziczyły po przodkach charakterystyczną dla Francuzów sztukę życia.
Cudzoziemcy często się zastanawiają: skąd ten luz, jak one to robią, że są eleganckie, chociaż na pozór wcale się do tego nie przykładają? I jak dbają o artystyczny nieład na głowie? W jaki sposób rozbudzają w mężczyznach erotyczne fantazje, narzucając im równość płci? źródło: Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś, s. 5.

Zastanawiałyście się, co tak naprawdę kryje się za słowami: mieć styl paryżanki, malować się/ ubierać się jak Francuzka? Na czym polega sekret ich niewymuszonego, eleganckiego i świeżego wyglądu? Na te pytania odpowiada w krótkim artykule Caroline de Maigret, popularna w latach 90-tych francuska modelka i jedna z autorek książki: Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś, po którą niedawno sięgnęłam.

Odżywka do rzęs MIRALASH po miesiącu stosowania

piątek, Marzec 27th, 2015

Minął ponad miesiąc odkąd rozpoczęłam kurację odżywką Miralash. Ciekawe efektów i wrażeń? :) Zapraszam na wpis.


Przypomnę szybko kilka informacji o odżywce:

Miralash to odżywka, która została wzbogacona o naturalne ekstrakty m.in. z żeń-szenia i pokrzywy zwyczajnej w celu zapewnienia dodatkowej ochrony skóry w okolicach oczu.

Pełen skład Miralash: Aqua, Propanediol, Panthenol, Glycerin, Biotinoyl Tripeptide-1, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Soluble Collagen, Urtica Dioica (Nettle) Extract. Pojemność: 3 ml/ cena: 179 zł.
Wg producenta, który przesłał mi odżywkę do wypróbowania, kosmetyk powinien starczyć na 4-5 miesięcy codziennego stosowania (termin ważności określono na 6 miesięcy od otworzenia).

U góry rzęsy w dniu rozpoczęcia kuracji, na dole miesiąc po:
Odżywka posiada płynną konsystencję, którą przy pomocy wąskiego pędzelka bardzo łatwo zaaplikować na linię włosków. Ja stosuję kosmetyk wyłącznie na górne rzęsy, ponieważ dolne mam naturalnie wystarczająco długie.

W trakcie pierwszego tygodnia stosowania produktu, podczas porannego przemywania twarzy zaobserwowałam lekkie zaczerwienienie powiek. Podobna sytuacja miała miejsce, gdy używałam odżywek konkurencyjnych firm. Po tym czasie lekki obrzęk minął i więcej się nie pojawił. Dodam, że nie odczuwałam dyskomfortu w postaci pieczenia czy wysuszenia skóry.

Co zauważam w obrębie samych rzęs? Wydaje mi się, że w niektórych miejscach delikatnie się przerzedziły, zwłaszcza w kącikach, a w niektórych zagęściły. To wypadanie jest chyba dość częstym zjawiskiem na początku stosowania odżywek. Na szczęście ubytki nie są bardzo widoczne, gdy nałożę maskarę. Z innych aspektów wymienię ich przyciemnienie, ładny połysk i minimalne wydłużenie pojedynczych włosków.

Wstępne odczucia są raczej mieszane, ale nie zniechęcam się i daję odżywce czas na działanie. Kurację kontynuuję i mam nadzieję pokazać Wam w maju piękny wachlarz rzęs.:)

Certyfikat Trusted Shops – czyli jak rozpoznać bezpieczny sklep internetowy?

piątek, Marzec 27th, 2015

Znak jakości Trusted ShopsCo oznacza certyfikat Trusted Shop?

Trusted Shop, to europejski znak zaufania dla sklepów internetowych. Ten certyfikat gwarantuje klientowi bezpieczne zakupy w sieci, tym samym budując zaufanie do e-sklepów z korzyścią dla sprzedawców i kupujących. Firma Trusted Shops certyfikowała już ponad 19 000 sklepów internetowych w Europie.

Jakie sklepy mogą uzyskać taki certyfikat?

Każdy sklep internetowy ubiegający się o znak Trusted Shops przechodzi szczegółowy audyt. Sprawdzane jest ponad 70 kryteriów jakościowych. Oto najważniejsze z nich:

ü  Identyfikacja i kontakt ze sprzedawcą – czy informacja na temat firmy jest łatwa do odnalezienia i przedstawiona w zrozumiały sposób.

ü  Ochrona i bezpieczeństwo danych osobowych – czy ich przetwarzanie, gromadzenie i wykorzystywanie odbywa się w bezpieczny dla klienta, zgodny z prawem sposób.

ü  Produkty i koszty – czy opisy są jasne, a oferowane produkty dopuszczone do handlu zgodnie z przepisami prawa.

ü  Dostawa i płatność – ważny jest zrozumiały komunikat o terminie dostawy  oraz sposobie płatności – musi on nastąpić najpóźniej z chwilą rozpoczęcia składania zamówienia.

ü  Proces składania zamówienia – zrozumiały dla klienta i jednoznacznie określający, w którym momencie składa on wiążące zamówienie objęte obowiązkiem zapłaty. Konieczna jest dokładna informacja o zamówionych produktach, ich cenach, kosztach wysyłki oraz wszelkich dodatkowych kosztach. Zamówienie musi być też potwierdzone niezwłocznie pocztą elektroniczną.

ü  Odstąpienie od umowy zawartej na odległość – klient musi zostać poinformowany przez sprzedawcę o prawie odstąpienia i ewentualnych od niego wyjątkach. Wszystko jednak musi mieścić się w zakresie obowiązującego prawa – sklep nie może go ograniczać na swoją korzyść.

ü  Gwarancja Trusted Shops – sklep internetowy oferuje gwarancję Trusted Shops. Po nabyciu gwarancji klient jest zabezpieczony przed utratą pieniędzy w przypadku braku dostawy lub braku zwrotu pieniędzy po odstąpieniu od umowy i to niezależnie od metody płatności.

ü  Opinie klientów – są bardzo ważnym kryterium jakości Trusted Shops. Sklep posiadający certyfikat powinien wdrożyć system opinii, w którym klienci mogą ocenić jakość usługi. Maksymalnie sklep może otrzymać 5 gwiazdek. Jednak, gdy ilość gwiazdek spada poniżej 3 – znak jakości może zostać odebrany.

W jaki sposób można wystawić ocenę dla sklepu PAT&RUB?

Zapraszamy do oceny sklepu PAT&RUB po dokonaniu zamówienia.

Zakładka ze znakiem jakości Trusted Shops znajduje się na dole, po prawej stronie ekranu. Kliknięcie jej, przenosi na stronę Trusted Shops, gdzie pokazany jest  certyfikat dla sklepu PAT&RUB i informacja o dacie jego ważności.

Ocena sklepu

Po wejściu w zakładkę „Opinie” w prawej, górnej części ekranu – możemy przejść do oceny sklepu. Oceniamy 3 kategorie:

Przyznajemy maksymalnie 5 gwiazdek. Jest również miejsce na komentarz. By ocena została dodana w systemie – pod ocenami należy podać swój adres e-mail oraz numer złożonego w sklepie zamówienia.

Zachęcamy gorąco do oceny jakości naszych usług!

Zespół PAT&RUB

 

Certyfikat Trusted Shops – czyli jak rozpoznać bezpieczny sklep internetowy?

piątek, Marzec 27th, 2015

Znak jakości Trusted ShopsCo oznacza certyfikat Trusted Shop?

Trusted Shop, to europejski znak zaufania dla sklepów internetowych. Ten certyfikat gwarantuje klientowi bezpieczne zakupy w sieci, tym samym budując zaufanie do e-sklepów z korzyścią dla sprzedawców i kupujących. Firma Trusted Shops certyfikowała już ponad 19 000 sklepów internetowych w Europie.

Jakie sklepy mogą uzyskać taki certyfikat?

Każdy sklep internetowy ubiegający się o znak Trusted Shops przechodzi szczegółowy audyt. Sprawdzane jest ponad 70 kryteriów jakościowych. Oto najważniejsze z nich:

ü  Identyfikacja i kontakt ze sprzedawcą – czy informacja na temat firmy jest łatwa do odnalezienia i przedstawiona w zrozumiały sposób.

ü  Ochrona i bezpieczeństwo danych osobowych – czy ich przetwarzanie, gromadzenie i wykorzystywanie odbywa się w bezpieczny dla klienta, zgodny z prawem sposób.

ü  Produkty i koszty – czy opisy są jasne, a oferowane produkty dopuszczone do handlu zgodnie z przepisami prawa.

ü  Dostawa i płatność – ważny jest zrozumiały komunikat o terminie dostawy  oraz sposobie płatności – musi on nastąpić najpóźniej z chwilą rozpoczęcia składania zamówienia.

ü  Proces składania zamówienia – zrozumiały dla klienta i jednoznacznie określający, w którym momencie składa on wiążące zamówienie objęte obowiązkiem zapłaty. Konieczna jest dokładna informacja o zamówionych produktach, ich cenach, kosztach wysyłki oraz wszelkich dodatkowych kosztach. Zamówienie musi być też potwierdzone niezwłocznie pocztą elektroniczną.

ü  Odstąpienie od umowy zawartej na odległość – klient musi zostać poinformowany przez sprzedawcę o prawie odstąpienia i ewentualnych od niego wyjątkach. Wszystko jednak musi mieścić się w zakresie obowiązującego prawa – sklep nie może go ograniczać na swoją korzyść.

ü  Gwarancja Trusted Shops – sklep internetowy oferuje gwarancję Trusted Shops. Po nabyciu gwarancji klient jest zabezpieczony przed utratą pieniędzy w przypadku braku dostawy lub braku zwrotu pieniędzy po odstąpieniu od umowy i to niezależnie od metody płatności.

ü  Opinie klientów – są bardzo ważnym kryterium jakości Trusted Shops. Sklep posiadający certyfikat powinien wdrożyć system opinii, w którym klienci mogą ocenić jakość usługi. Maksymalnie sklep może otrzymać 5 gwiazdek. Jednak, gdy ilość gwiazdek spada poniżej 3 – znak jakości może zostać odebrany.

W jaki sposób można wystawić ocenę dla sklepu PAT&RUB?

Zapraszamy do oceny sklepu PAT&RUB po dokonaniu zamówienia.

Zakładka ze znakiem jakości Trusted Shops znajduje się na dole, po prawej stronie ekranu. Kliknięcie jej, przenosi na stronę Trusted Shops, gdzie pokazany jest  certyfikat dla sklepu PAT&RUB i informacja o dacie jego ważności.

Ocena sklepu

Po wejściu w zakładkę „Opinie” w prawej, górnej części ekranu – możemy przejść do oceny sklepu. Oceniamy 3 kategorie:

Przyznajemy maksymalnie 5 gwiazdek. Jest również miejsce na komentarz. By ocena została dodana w systemie – pod ocenami należy podać swój adres e-mail oraz numer złożonego w sklepie zamówienia.

Zachęcamy gorąco do oceny jakości naszych usług!

Zespół PAT&RUB

 

Odżywka do rzęs MIRALASH po miesiącu stosowania

czwartek, Marzec 26th, 2015

Minął ponad miesiąc odkąd rozpoczęłam kurację odżywką Miralash. Ciekawe efektów i wrażeń? :) Zapraszam na wpis.


Przypomnę szybko kilka informacji o odżywce:

Miralash to odżywka, która została wzbogacona o naturalne ekstrakty m.in. z żeń-szenia i pokrzywy zwyczajnej w celu zapewnienia dodatkowej ochrony skóry w okolicach oczu.

Pełen skład Miralash: Aqua, Propanediol, Panthenol, Glycerin, Biotinoyl Tripeptide-1, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide, Disodium EDTA, Ethylhexylglycerin, Niacinamide, Panax Ginseng Root Extract, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Soluble Collagen, Urtica Dioica (Nettle) Extract. Pojemność: 3 ml/ cena: 179 zł.
Wg producenta, który przesłał mi odżywkę do wypróbowania, kosmetyk powinien starczyć na 4-5 miesięcy codziennego stosowania (termin ważności określono na 6 miesięcy od otworzenia).

U góry rzęsy w dniu rozpoczęcia kuracji, na dole miesiąc po:
Odżywka posiada płynną konsystencję, którą przy pomocy wąskiego pędzelka bardzo łatwo zaaplikować na linię włosków. Ja stosuję kosmetyk wyłącznie na górne rzęsy, ponieważ dolne mam naturalnie wystarczająco długie.

W trakcie pierwszego tygodnia stosowania produktu, podczas porannego przemywania twarzy zaobserwowałam lekkie zaczerwienienie powiek. Podobna sytuacja miała miejsce, gdy używałam odżywek konkurencyjnych firm. Po tym czasie lekki obrzęk minął i więcej się nie pojawił. Dodam, że nie odczuwałam dyskomfortu w postaci pieczenia czy wysuszenia skóry.

Co zauważam w obrębie samych rzęs? Wydaje mi się, że w niektórych miejscach delikatnie się przerzedziły, zwłaszcza w kącikach, a w niektórych zagęściły. To wypadanie jest chyba dość częstym zjawiskiem na początku stosowania odżywek. Na szczęście ubytki nie są bardzo widoczne, gdy nałożę maskarę. Z innych aspektów wymienię ich przyciemnienie, ładny połysk i minimalne wydłużenie pojedynczych włosków.

Wstępne odczucia są raczej mieszane, ale nie zniechęcam się i daję odżywce czas na działanie. Kurację kontynuuję i mam nadzieję pokazać Wam w maju piękny wachlarz rzęs.:)

Ultra krycie? Paleta korektorów Ultra Cover and Conceal Light Makeup Revolution

środa, Marzec 25th, 2015

Już dawno przestałam się łudzić, że moja cera wygląda dobrze bez podkładu. Po latach walki z trądzikiem wyszłam jednak na tyle na prostą, że częściej wystarczy mi do zatuszowania niedoskonałości sam puder mineralny lub rozświetlający fluid, a coraz rzadziej przydaje się korektor. Coraz rzadziej, lecz nie w ogóle. Całkiem nieźle znam swoją skórę, dlatego w pogotowiu zawsze mam pod ręką kamuflaż – trwały, mocno napigmentowany, a co za tym idzie, bardzo dobrze kryjący kosmetyk, który zatuszuje nawet bardzo widoczną krostę. Ulubieńca w tej materii już mam, ale czy jest nią paleta korektorów Ultra Cover and Conceal Makeup Revolution? Szczegóły poniżej. :)

Wg producenta Ultra Cover and Conceal to paleta profesjonalnych, mocno napigmentowanych korektorów łatwych w rozcieraniu, zapewniających maksymalne krycie.
Opakowanie palety sprawia, że przyjemnie się na nią patrzy i wygodnie używa. Duże, wyraźne lusterko, mocny plastik na wysoki połysk i bezproblemowe otwieranie klapki – to niewątpliwe zalety. 
Ultra Cover and Conceal Makeup Palette zawiera 8 korektorów (całość o wadze 10 g), ulokowanych w okrągłych, metalowych denkach. Cena palety to 30 zł (kupowałam TU).
Posiadam wersję Light: w praktyce oznacza to jeden odcień bardzo jasny, porcelanowy wręcz o tonacji chłodnej (różowej), który przydaje mi się do rozświetlenia okolic oczu, jeden jasny o tonacji ciepłej (żółtej) – do maskowania niedoskonałości na twarzy. Pozostałe to kolory ciemniejsze w odcieniu brzoskwiniowym, które mnie przydawały się jedynie do konturowania na mokro i być może zużyję je w okresie późnego lata. Na tę chwilę za trafione i praktyczne w codziennym makijażu uważam więc jedynie dwa kolory umieszczone skrajnie z lewej strony. Resztę traktuję jako dodatek, które jesienią, zimą i wczesną wiosną są zbyt ciemne, by zakrywać nimi przebarwienia czy krosty.

Początkowo sądziłam, że w Cover and Conceal odnajdę przede wszystkim mocno kryjące kamuflaże. Niestety pomyliłam się. Zwarta, kremowo – tłusta konsystencja wprawdzie dobrze wtapia się w cerę, bezproblemowo aplikuje na pędzelek i łatwo poddaje się rozcieraniu, lecz pod kątem pigmentacji zawodzi. Aby zamaskować czerwony punkt trzeba nałożyć sporą ilość kosmetyku i dodatkowo to miejsce solidnie przypudrować. I tu pojawia się kwestia trwałości. Samodzielnie korektory nie mają szans utrzymać się przez kilka godzin, przypudrowane – o ile nie dotykamy skóry dłońmi, szalem, kurtką – mojej cery trzymają się maksymalnie 4-5 godziny. Podobnie zachowuje się pod oczami. Wklepany naprawdę cieniutko i zabezpieczony pudrem nie roluje się przez kilka godzin. Przy mocnych cieniach korektory jednak nie zdają egzaminu – są zbyt słabo napigmentowane, a nakładanie dużej ilości kończy się podkreśleniem każdej zmarszczki i obciążeniem delikatnej okolicy oczu.
Czy kupiłabym tę paletę drugi raz? Nie. Uważam, że lepiej dołożyć i zainwestować w jeden trwalszy i mocniej napigmentowany kamuflaż niż w 8 średnich. Choć z drugiej strony 30 zł za osiem korektorów to całkiem niezły stosunek ceny do w końcu nie najgorszej jakości.
Jestem ciekawa, czy miałyście okazję wypróbować tę paletę? Co obecnie jest Waszym ulubionym kosmetykiem do maskowania bardzo uciążliwych niedoskonałości?

Ultra krycie? Paleta korektorów Ultra Cover and Conceal Light Makeup Revolution

wtorek, Marzec 24th, 2015

Już dawno przestałam się łudzić, że moja cera wygląda dobrze bez podkładu. Po latach walki z trądzikiem wyszłam jednak na tyle na prostą, że częściej wystarczy mi do zatuszowania niedoskonałości sam puder mineralny lub rozświetlający fluid, a coraz rzadziej przydaje się korektor. Coraz rzadziej, lecz nie w ogóle. Całkiem nieźle znam swoją skórę, dlatego w pogotowiu zawsze mam pod ręką kamuflaż – trwały, mocno napigmentowany, a co za tym idzie, bardzo dobrze kryjący kosmetyk, który zatuszuje nawet bardzo widoczną krostę. Ulubieńca w tej materii już mam, ale czy jest nią paleta korektorów Ultra Cover and Conceal Makeup Revolution? Szczegóły poniżej. :)

Wg producenta Ultra Cover and Conceal to paleta profesjonalnych, mocno napigmentowanych korektorów łatwych w rozcieraniu, zapewniających maksymalne krycie.
Opakowanie palety sprawia, że przyjemnie się na nią patrzy i wygodnie używa. Duże, wyraźne lusterko, mocny plastik na wysoki połysk i bezproblemowe otwieranie klapki – to niewątpliwe zalety. 
Ultra Cover and Conceal Makeup Palette zawiera 8 korektorów (całość o wadze 10 g), ulokowanych w okrągłych, metalowych denkach. Cena palety to 30 zł (kupowałam TU).
Posiadam wersję Light: w praktyce oznacza to jeden odcień bardzo jasny, porcelanowy wręcz o tonacji chłodnej (różowej), który przydaje mi się do rozświetlenia okolic oczu, jeden jasny o tonacji ciepłej (żółtej) – do maskowania niedoskonałości na twarzy. Pozostałe to kolory ciemniejsze w odcieniu brzoskwiniowym, które mnie przydawały się jedynie do konturowania na mokro i być może zużyję je w okresie późnego lata. Na tę chwilę za trafione i praktyczne w codziennym makijażu uważam więc jedynie dwa kolory umieszczone skrajnie z lewej strony. Resztę traktuję jako dodatek, które jesienią, zimą i wczesną wiosną są zbyt ciemne, by zakrywać nimi przebarwienia czy krosty.

Początkowo sądziłam, że w Cover and Conceal odnajdę przede wszystkim mocno kryjące kamuflaże. Niestety pomyliłam się. Zwarta, kremowo – tłusta konsystencja wprawdzie dobrze wtapia się w cerę, bezproblemowo aplikuje na pędzelek i łatwo poddaje się rozcieraniu, lecz pod kątem pigmentacji zawodzi. Aby zamaskować czerwony punkt trzeba nałożyć sporą ilość kosmetyku i dodatkowo to miejsce solidnie przypudrować. I tu pojawia się kwestia trwałości. Samodzielnie korektory nie mają szans utrzymać się przez kilka godzin, przypudrowane – o ile nie dotykamy skóry dłońmi, szalem, kurtką – mojej cery trzymają się maksymalnie 4-5 godziny. Podobnie zachowuje się pod oczami. Wklepany naprawdę cieniutko i zabezpieczony pudrem nie roluje się przez kilka godzin. Przy mocnych cieniach korektory jednak nie zdają egzaminu – są zbyt słabo napigmentowane, a nakładanie dużej ilości kończy się podkreśleniem każdej zmarszczki i obciążeniem delikatnej okolicy oczu.
Czy kupiłabym tę paletę drugi raz? Nie. Uważam, że lepiej dołożyć i zainwestować w jeden trwalszy i mocniej napigmentowany kamuflaż niż w 8 średnich. Choć z drugiej strony 30 zł za osiem korektorów to całkiem niezły stosunek ceny do w końcu nie najgorszej jakości.
Jestem ciekawa, czy miałyście okazję wypróbować tę paletę? Co obecnie jest Waszym ulubionym kosmetykiem do maskowania bardzo uciążliwych niedoskonałości?
  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

    • Archiwa

    • Kategorie

    • Meta