Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki kosmetykow

» 2015 » Luty Polowanie na promocje Upoluj co tylko chcesz: konkursy, darmowe próbki, testowanie produktów Konkursy Promocje

Szukaj

Archive for Luty, 2015

Gruszka i gorgonzola w wytrawnych muffinkach

sobota, Luty 28th, 2015

Kanapka do szkoły, kanapka do pracy, kanapka „na szybko”, gdy poczujemy głód. Nuda! A okazuje się, że wystarczy dosłownie pół godziny na wyprodukowanie pysznego i pełnowartościowego, bogatego w witaminy, węglowodany i białko ekwiwalentu nudnej kanapki. W sam raz dla uczących się i pracujących – Panie i Panowie zapraszam na muffinki z gruszką i serem pleśniowym!

ser pleśniowyCo potrzeba (na 12 babeczek):
200 g mąki (ja wzięłam orkiszową)
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
1,5 łyżeczki soli
75 g masła
1 szklanka (200 ml) jogurtu naturalnego rzadkiego
2 jajka
2 gruszki
150 g sera pleśniowego (gorgonzola lun lazur)
garść orzechów włoskich
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżeczka suszonego oregano (lub trochę świeżego)

wytrawne babeczki
 
Wykonanie:
Masło rozpuszczamy w rondelku i studzimy. W jednej misce mieszamy suche składniki- mąkę, sodę, sól, zioła. W drugiej misce ubijamy jajka, dodajemy jogurt i miksujemy krótko z przestudzonym masłem. Z gruszek wydrążamy gniazda nasienne i kroimy w grubą kostkę (można obrać ze skóry, ja nie obieram). Ser również kroimy w grubą kostkę. Na koniec mieszamy razem wszystkie składniki i dodajemy orzechy. Powstanie gęsta masa z kawałkami owoców i sera. Ciasto wkładamy do papilotek umieszczonych w blasze z zagłębieniami do pieczenia babeczek.
 
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na 20-25 minut (sprawdzamy patyczkiem i wyciągamy, gdy patyczek jest suchy).
Można jeść na ciepło i na zimno.
 
Smacznego!
Agata Żyto
 

 

5 linków wartych uwagi: luty

piątek, Luty 27th, 2015

Marzec puka do drzwi, dlatego dłużej nie czekam i dzielę się lutowymi linkami, do których warto zajrzeć. Zapraszam!

6 przepisów na koktajle poniżej 250 kalorii. Swoje instagramowe #WyzwanieKoktajlowe, o którym pisałam w celach na najbliższe miesiące 2015 roku kontynuuję, dlatego z przyjemnością wypróbuję i proponowane połączenia. Zapowiadają się niezwykle smacznie!
Myślałyście, że tylko kobiety mają kota na punkcie kotów? No to poznajcie kociarzy.:) „Mężczyźni i koty” autorstwa fotografa Davida Williamsa. Czyż nie są uroczy?
Amerykańskie dzieci próbują śniadań z całego świata. Wg autorów wideo polskie śniadanie (2:21) to: jajecznica, kiełbasa, pół jabłka i bliżej nieokreślony placuszek (racuch lub placek ziemniaczany). Nie wiem, jak jest u Was, ale z moim śniadaniem taki zestaw nijak się pokrywa. No może poza jajecznicą od czasu do czasu.;) A tu podobne zestawienie, tyle że posiłków szkolnych. Włochy i Brazylia. Mmm, jadłabym!
Mihaela Noroc jest rumuńską fotografką, która swoimi zdjęciami udowadnia, że piękne kobiety są w każdym zakątku świata. Jej „Atlas piękna”, wynik podróży po 37 krajach, fascynuje różnorodnością urody portretowanych osób. Ja jestem zachwycona! 
Byli faceci z kotami, są faceci z… książkami. „Gorące ciacha czytają” to konto na instagramie, którego tematem przewodnim są zaczytani w metrze czy na stacji (bardzo przystojni) mężczyźni. Jeśli ma w najmniejszy sposób przyczynić się do promowania czytelnictwa to jestem na tak! Proszę o polską edycję :)  
Trzy najpopularniejsze lutowe wpisy na blogu:

Jak cudownie być kobietą!

piątek, Luty 27th, 2015

I – Kobiety mają niesamowitą energię!

Potrafimy panować nad kilkoma czynnościami na raz. Spełniamy się w pracy, strzeżemy domowego ogniska, a potem jeszcze rozwijamy swoje pasje! Kobiety XXI wieku są radosne, pewne siebie i wiedzą czego pragną. Dla pochwały i pielęgnowania kobiecej energii – PAT&RUB przygotował specjalny zestaw:

Zestaw wiosenna rewitalizacjaWiosenna rewitalizacja

Energetyzująca cytryna i nawilżająca żurawina – sekret witalności i młodości – to siła naturalnego Rewitalizującego olejku do ciała (125 ml). Kompozycja tłoczonych na zimno olejów roślinnych doskonale odświeża i uelastycznia skórę, a aromaty pobudzają zmysły. Pomarańczowy piling do ust (25 ml) delikatnie usuwa martwy naskórek ust zdrowym cukrem z brzozy – ksylitolem, a naturalne oleje i masła nadają im cudowną miękkość. Jeszcze tylko muśnięcie Nawilżającym błyszczykiem pomarańczowym (15 ml), który pielęgnuje i zdobi – i usta są już kuszące i gotowe na wiosenne pocałunki ;-)

II – Kobiety potrafią cieszyć się chwilą!

Jesteśmy wrażliwe, romantyczne. Intensywnie odbieramy piękno świata i radość nawet małych chwil nie jest nam obca. Kochamy życie i bierzemy z niego co najlepsze, a przynajmniej staramy się to robić. Uwielbiamy małe rytuały. PAT&RUB o tym wie ;-) I oferuje zestaw…

Zestaw moc orzeźwieniaMoc orzeźwienia

Najpierw nieśpieszna kąpiel, w której orzeźwi olejek eukaliptusowy, a olejki: grejpfrutowy i z mięty pieprzowej – przyjemnie pobudzą. Odświeżająca bocheńska sól do kąpieli (1100 g) uzdrowi ciało i duszę.

Potem zapach śródziemnomorskich, rozpalonych słońcem ziół i cytrusów, połączony z bogatą pielęgnacją naturalnymi olejami o właściwościach antycellulitowych, napinających i natychmiastowo wygładzających skórę – wszystko to w luksusowym Drenującym olejku Home SPA (125 ml). Pozostaje tylko zapalić nastrojowe, oryginalne, japońskie kadzidełka Naturesense geranium i ylang ylang (w opakowaniu 40 pałeczek z ceramiczną podstawką), które relaksują ciało i odświeżają umysł.

III – Kobiety mają w sobie naturalne ciepło i czułość!

Tulimy z miłością, kochamy gorąco, roztaczamy dobrą energię. To za tym wszyscy tęsknią, gdy nas nie ma, choć nie zawsze umieją to wyrazić. Ważne, żeby umieli choć dobrze przytulić! PAT&RUB na Dzień Kobiet „przytula” czule wszystkie kobiety. Zestaw…

Zestaw czuła moc waniliiCzuła moc wanilii

Ciepły, aromatyczny masaż olejkiem ze słodkich migdałów rozluźnia, rozpieszcza, roztacza otulający zapach wanilii z cytrusami. Świeca do ciepłego masażu (130 ml) – to przepis na niezwykły, domowy rytuał. Wystarczy zapalić knot i poczekać 20 minut… Codzienny, poranny czy wieczorny prysznic, też może być okazją do przyjemnej pielęgnacji. Otulający żel do ciała (280 ml) to łagodne mycie i odżywienie ekstraktem z cytryny oraz przynoszący uśmiech rozleniwienia aromat wanilii i karmelu. Otulający balsam do rąk (100 ml) to naturalna pielęgnacja i ochrona dla kobiecych dłoni. Lekka, przyjemna formuła sprawia, że błyskawicznie się wchłania, pozostawiając delikatny film na skórze.

Niech Dzień Kobiet przyniesie wszystkim kobietom miłe niespodzianki, na jakie zasługują za to jakie są każdego dnia roku!

Marta Ziubińska

5 linków wartych uwagi: luty

piątek, Luty 27th, 2015

Marzec puka do drzwi, dlatego dłużej nie czekam i dzielę się lutowymi linkami, do których warto zajrzeć. Zapraszam!

6 przepisów na koktajle poniżej 250 kalorii. Swoje instagramowe #WyzwanieKoktajlowe, o którym pisałam w celach na najbliższe miesiące 2015 roku kontynuuję, dlatego z przyjemnością wypróbuję i proponowane połączenia. Zapowiadają się niezwykle smacznie!
Myślałyście, że tylko kobiety mają kota na punkcie kotów? No to poznajcie kociarzy.:) „Mężczyźni i koty” autorstwa fotografa Davida Williamsa. Czyż nie są uroczy?
Amerykańskie dzieci próbują śniadań z całego świata. Wg autorów wideo polskie śniadanie (2:21) to: jajecznica, kiełbasa, pół jabłka i bliżej nieokreślony placuszek (racuch lub placek ziemniaczany). Nie wiem, jak jest u Was, ale z moim śniadaniem taki zestaw nijak się pokrywa. No może poza jajecznicą od czasu do czasu.;) A tu podobne zestawienie, tyle że posiłków szkolnych. Włochy i Brazylia. Mmm, jadłabym!
Mihaela Noroc jest rumuńską fotografką, która swoimi zdjęciami udowadnia, że piękne kobiety są w każdym zakątku świata. Jej „Atlas piękna”, wynik podróży po 37 krajach, fascynuje różnorodnością urody portretowanych osób. Ja jestem zachwycona! 
Byli faceci z kotami, są faceci z… książkami. „Gorące ciacha czytają” to konto na instagramie, którego tematem przewodnim są zaczytani w metrze czy na stacji (bardzo przystojni) mężczyźni. Jeśli ma w najmniejszy sposób przyczynić się do promowania czytelnictwa to jestem na tak! Proszę o polską edycję :)  
Trzy najpopularniejsze lutowe wpisy na blogu:

Jak cudownie być kobietą!

piątek, Luty 27th, 2015

I – Kobiety mają niesamowitą energię!

Potrafimy panować nad kilkoma czynnościami na raz. Spełniamy się w pracy, strzeżemy domowego ogniska, a potem jeszcze rozwijamy swoje pasje! Kobiety XXI wieku są radosne, pewne siebie i wiedzą czego pragną. Dla pochwały i pielęgnowania kobiecej energii – PAT&RUB przygotował specjalny zestaw:

Zestaw wiosenna rewitalizacjaWiosenna rewitalizacja

Energetyzująca cytryna i nawilżająca żurawina – sekret witalności i młodości – to siła naturalnego Rewitalizującego olejku do ciała (125 ml). Kompozycja tłoczonych na zimno olejów roślinnych doskonale odświeża i uelastycznia skórę, a aromaty pobudzają zmysły. Pomarańczowy piling do ust (25 ml) delikatnie usuwa martwy naskórek ust zdrowym cukrem z brzozy – ksylitolem, a naturalne oleje i masła nadają im cudowną miękkość. Jeszcze tylko muśnięcie Nawilżającym błyszczykiem pomarańczowym (15 ml), który pielęgnuje i zdobi – i usta są już kuszące i gotowe na wiosenne pocałunki ;-)

II – Kobiety potrafią cieszyć się chwilą!

Jesteśmy wrażliwe, romantyczne. Intensywnie odbieramy piękno świata i radość nawet małych chwil nie jest nam obca. Kochamy życie i bierzemy z niego co najlepsze, a przynajmniej staramy się to robić. Uwielbiamy małe rytuały. PAT&RUB o tym wie ;-) I oferuje zestaw…

Zestaw moc orzeźwieniaMoc orzeźwienia

Najpierw nieśpieszna kąpiel, w której orzeźwi olejek eukaliptusowy, a olejki: grejpfrutowy i z mięty pieprzowej – przyjemnie pobudzą. Odświeżająca bocheńska sól do kąpieli (1100 g) uzdrowi ciało i duszę.

Potem zapach śródziemnomorskich, rozpalonych słońcem ziół i cytrusów, połączony z bogatą pielęgnacją naturalnymi olejami o właściwościach antycellulitowych, napinających i natychmiastowo wygładzających skórę – wszystko to w luksusowym Drenującym olejku Home SPA (125 ml). Pozostaje tylko zapalić nastrojowe, oryginalne, japońskie kadzidełka Naturesense geranium i ylang ylang (w opakowaniu 40 pałeczek z ceramiczną podstawką), które relaksują ciało i odświeżają umysł.

III – Kobiety mają w sobie naturalne ciepło i czułość!

Tulimy z miłością, kochamy gorąco, roztaczamy dobrą energię. To za tym wszyscy tęsknią, gdy nas nie ma, choć nie zawsze umieją to wyrazić. Ważne, żeby umieli choć dobrze przytulić! PAT&RUB na Dzień Kobiet „przytula” czule wszystkie kobiety. Zestaw…

Zestaw czuła moc waniliiCzuła moc wanilii

Ciepły, aromatyczny masaż olejkiem ze słodkich migdałów rozluźnia, rozpieszcza, roztacza otulający zapach wanilii z cytrusami. Świeca do ciepłego masażu (130 ml) – to przepis na niezwykły, domowy rytuał. Wystarczy zapalić knot i poczekać 20 minut… Codzienny, poranny czy wieczorny prysznic, też może być okazją do przyjemnej pielęgnacji. Otulający żel do ciała (280 ml) to łagodne mycie i odżywienie ekstraktem z cytryny oraz przynoszący uśmiech rozleniwienia aromat wanilii i karmelu. Otulający balsam do rąk (100 ml) to naturalna pielęgnacja i ochrona dla kobiecych dłoni. Lekka, przyjemna formuła sprawia, że błyskawicznie się wchłania, pozostawiając delikatny film na skórze.

Niech Dzień Kobiet przyniesie wszystkim kobietom miłe niespodzianki, na jakie zasługują za to jakie są każdego dnia roku!

Marta Ziubińska

Idéalia Vichy: rozświetlający krem wygładzający

czwartek, Luty 26th, 2015

Na początku grudnia przedstawiłam pierwsze wrażenia na temat stosowania kremu i serum Idealia Vichy. Od tego czasu minęły 3 miesiące. Myślę, że to odpowiedni czas, by zrewidować wstępne odczucia i przyznać kosmetykom albo medal albo klapsa. Na pierwszy ogień krem*.

Kosmetyk został zamknięty w ciężkim, jasnoróżowym skłoiczku z lustrzaną nakrętką – dla jednych bajer, dla innych ładnie wyglądający na toaletce i praktyczny zabieg, który sprawdzi się, gdy pod ręką jakims trafem nie będziemy miały lusterka, a akurat przyjdzie nam ochota na nawilżenie twarzy. Mnie takie rozwiązanie podoba się, choćby ze względów estetycznych.
Zanim przejdę do moich wrażeń ze stosowania kremu, przypomnę optymistyczne założenia producenta kosmetyku.
Wskazania do stosowania kremu: utrata blasku, poszarzała cera, drobne linie, pierwsze zmarszczki, wiek około 30 lat.
Efekty, jakie ma przynosić: widocznie wygładzone pierwsze zmarszczki, miękka, gładka i jędrna skóra, cera wygląda świeżo, skóra promienieje zdrowym blaskiem, ma jednolity, równomierny koloryt, zmiany naczyniowe i pigmentacyjne są mniej widoczne, zmniejsza się widoczność porów.
Składniki aktywne zawarte w kremie: substancje czynne o potwierdzonej naukowo skuteczności odżywiają skórę i warstwa po warstwie odbudowują jej jednolitą strukturę.
- kombucza (kombucha) specjalny, przetworzony biotechnologicznie i opatentowany, aktywny wyciąg z herbaty cejlońskiej w optymalnym stężeniu 3% bogaty w witaminy z grupy B, probiotyki, polifenole; zapobiega niszczeniu włókien podporowych skóry (kolagenu, elastyny) w procesie glikacji, pobudza wzrost adipocytów, zapobiegając wiotczeniu rysów, poprawia koloryt cery, rozjaśnia ją i wygładza,
- adenozyna – neuroprzekaźnik regulujący skurcze mięśni, składnik przeciwzapalny, ułatwiający gojenie; inhibitor skurczu mięśni- utrudnia współpracę aktyny i miozyny, dzięki czemu zapobiega pogłębianiu się zmarszczek mimicznych,
- witamina E – silny antyoksydant wyłapujący szkodliwe wolne rodniki, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry,
- woda termalna Vichy działa kojąco i łagodząco; zawiera 15 minerałów, pochodzi ze skał magmowych, a proces jej nasycania minerałami trwa 50 lat,
- masło karite (masło shea) nawilża, uelastycznia i wygładza oraz regeneruje przesuszony naskórek; ma właściwości łagodzące i zmiękczające. 

Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Butyrospermum Parkii Shea Butter, Cetyl Alcohol, Saccharomyces/Black Tea Ferment, Myreth-3 Myristate, Propylene Glycol Diethylhexanoate, Pentylene Glycol, Synthetic Wax, Octyldodecanol, PEG-100 Stearate, CI 17200, CI 15985, CI 77891, Mica, Carbomer, Glyceryl Stearate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethiconol, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Fragrance.


Pierwsza kwestia, o której warto powiedzieć to zapach. Przynajmniej ja zwracam na to uwagę, bo krem stosuję nie tylko dla efektów wizualnych, lecz także dla czystej przyjemności dbania o siebie. Krem pachnie naprawdę ładnie. Wczuwam w nim woń białych lilii, a po aplikacji na twarz… zapach malinowej mamby. :)
Jeśli chodzi o konsystencję to krem posiada klasyczną, lekką, jedwabistą formułę, która wchłania się w ciągu kilku minut, pozostawiając na skórze satynowy film. Kosmetyk nakładałam pod makijaż mineralny, dlatego tak ważne było dla mnie, by na twarzy nie zostawała tłusta warstwa. Mimo, że producent nazwał krem rozświetlającym, nie zauważyłam w nim żadnego pyłku.
Stosowałam go od drugiej połowy listopada do pierwszej połowy lutego. Jego wydajność oceniam zatem wysoko.
Przypomnę, że gdy w listopadzie włączyłam duet krem i serum Idealia (o serum, które w mojej ocenie jest lepsze niż krem, napiszę innym razem) do mojej jesienno – zimowej pielęgnacji, cera była w średnim stanie: strefa T w miarę uspokojona, sebum uregulowane, brak większych niespodzianek w postaci wyprysków, lecz za to policzki lekko przesuszone i ściągnięte. Początkowo nie widziałam wyraźnych efektów stosowania. Krem jak krem. Dopiero po ponad miesiącu mogłam powiedzieć, że coś dobrego dzieje się ze skórą. Gdy zazwyczaj po całym dniu była lekko ściągnięta i wysuszona, tak podczas stosowania kremu dłużej utrzymywała nawilżenie, jędrność i promienność. Tak było przez większość czasu. Wyjątek stanowiły dni bardzo wietrzne i zimne, albo sytuacje, gdy dużo czasu spędzałam w mocno klimatyzowanych pomieszczeniach. Wtedy kosmetyk nie zawsze dawał sobie radę z utrzymaniem wody w skórze.
Poza tym krem nie zwalczył przebarwień ani rozszerzonych porów (pory całkiem nieźle zwęża serum). 
Podsumowując: cera wygładzona, miękka, promienna, ale nawilżenie nie zawsze odpowiednio silne.
Jak oceniam ostatecznie krem? Daję mu 4-/6. Plusy to piękny zapach, szybko wchłaniająca się konsystencja, ładne opakowanie, nie zapchał porów. Mieszane uczucia mam jednak odnośnie działania. Krem sprawdził się w większości sytuacji, ale nie w każdej. Jeśli macie więc bardziej wymagającą skórę, na przykład, bardzo suchą, odwodnioną to nie wiem czy Idealia podoła temu zadaniu. Podobnie z plamami przebarwieniowymi oraz porami – nie zauważyłam, by coś z nimi robił.
A jakie są Wasze odczucia względem serii Idéalia? Jestem ciekawa Waszej opinii :)
*Próbka PR/ Vichy

Idéalia Vichy: rozświetlający krem wygładzający

środa, Luty 25th, 2015

Na początku grudnia przedstawiłam pierwsze wrażenia na temat stosowania kremu i serum Idealia Vichy. Od tego czasu minęły 3 miesiące. Myślę, że to odpowiedni czas, by zrewidować wstępne odczucia i przyznać kosmetykom albo medal albo klapsa. Na pierwszy ogień krem*.

Kosmetyk został zamknięty w ciężkim, jasnoróżowym skłoiczku z lustrzaną nakrętką – dla jednych bajer, dla innych ładnie wyglądający na toaletce i praktyczny zabieg, który sprawdzi się, gdy pod ręką jakims trafem nie będziemy miały lusterka, a akurat przyjdzie nam ochota na nawilżenie twarzy. Mnie takie rozwiązanie podoba się, choćby ze względów estetycznych.
Zanim przejdę do moich wrażeń ze stosowania kremu, przypomnę optymistyczne założenia producenta kosmetyku.
Wskazania do stosowania kremu: utrata blasku, poszarzała cera, drobne linie, pierwsze zmarszczki, wiek około 30 lat.
Efekty, jakie ma przynosić: widocznie wygładzone pierwsze zmarszczki, miękka, gładka i jędrna skóra, cera wygląda świeżo, skóra promienieje zdrowym blaskiem, ma jednolity, równomierny koloryt, zmiany naczyniowe i pigmentacyjne są mniej widoczne, zmniejsza się widoczność porów.
Składniki aktywne zawarte w kremie: substancje czynne o potwierdzonej naukowo skuteczności odżywiają skórę i warstwa po warstwie odbudowują jej jednolitą strukturę.
- kombucza (kombucha) specjalny, przetworzony biotechnologicznie i opatentowany, aktywny wyciąg z herbaty cejlońskiej w optymalnym stężeniu 3% bogaty w witaminy z grupy B, probiotyki, polifenole; zapobiega niszczeniu włókien podporowych skóry (kolagenu, elastyny) w procesie glikacji, pobudza wzrost adipocytów, zapobiegając wiotczeniu rysów, poprawia koloryt cery, rozjaśnia ją i wygładza,
- adenozyna – neuroprzekaźnik regulujący skurcze mięśni, składnik przeciwzapalny, ułatwiający gojenie; inhibitor skurczu mięśni- utrudnia współpracę aktyny i miozyny, dzięki czemu zapobiega pogłębianiu się zmarszczek mimicznych,
- witamina E – silny antyoksydant wyłapujący szkodliwe wolne rodniki, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry,
- woda termalna Vichy działa kojąco i łagodząco; zawiera 15 minerałów, pochodzi ze skał magmowych, a proces jej nasycania minerałami trwa 50 lat,
- masło karite (masło shea) nawilża, uelastycznia i wygładza oraz regeneruje przesuszony naskórek; ma właściwości łagodzące i zmiękczające. 

Skład: Aqua, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Dimethicone, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Butyrospermum Parkii Shea Butter, Cetyl Alcohol, Saccharomyces/Black Tea Ferment, Myreth-3 Myristate, Propylene Glycol Diethylhexanoate, Pentylene Glycol, Synthetic Wax, Octyldodecanol, PEG-100 Stearate, CI 17200, CI 15985, CI 77891, Mica, Carbomer, Glyceryl Stearate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethiconol, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Adenosine, Tocopheryl Acetate, Caprylyl Glycol, Capryloyl Salicylic Acid, Fragrance.


Pierwsza kwestia, o której warto powiedzieć to zapach. Przynajmniej ja zwracam na to uwagę, bo krem stosuję nie tylko dla efektów wizualnych, lecz także dla czystej przyjemności dbania o siebie. Krem pachnie naprawdę ładnie. Wczuwam w nim woń białych lilii, a po aplikacji na twarz… zapach malinowej mamby. :)
Jeśli chodzi o konsystencję to krem posiada klasyczną, lekką, jedwabistą formułę, która wchłania się w ciągu kilku minut, pozostawiając na skórze satynowy film. Kosmetyk nakładałam pod makijaż mineralny, dlatego tak ważne było dla mnie, by na twarzy nie zostawała tłusta warstwa. Mimo, że producent nazwał krem rozświetlającym, nie zauważyłam w nim żadnego pyłku.
Stosowałam go od drugiej połowy listopada do pierwszej połowy lutego. Jego wydajność oceniam zatem wysoko.
Przypomnę, że gdy w listopadzie włączyłam duet krem i serum Idealia (o serum, które w mojej ocenie jest lepsze niż krem, napiszę innym razem) do mojej jesienno – zimowej pielęgnacji, cera była w średnim stanie: strefa T w miarę uspokojona, sebum uregulowane, brak większych niespodzianek w postaci wyprysków, lecz za to policzki lekko przesuszone i ściągnięte. Początkowo nie widziałam wyraźnych efektów stosowania. Krem jak krem. Dopiero po ponad miesiącu mogłam powiedzieć, że coś dobrego dzieje się ze skórą. Gdy zazwyczaj po całym dniu była lekko ściągnięta i wysuszona, tak podczas stosowania kremu dłużej utrzymywała nawilżenie, jędrność i promienność. Tak było przez większość czasu. Wyjątek stanowiły dni bardzo wietrzne i zimne, albo sytuacje, gdy dużo czasu spędzałam w mocno klimatyzowanych pomieszczeniach. Wtedy kosmetyk nie zawsze dawał sobie radę z utrzymaniem wody w skórze.
Poza tym krem nie zwalczył przebarwień ani rozszerzonych porów (pory całkiem nieźle zwęża serum). 
Podsumowując: cera wygładzona, miękka, promienna, ale nawilżenie nie zawsze odpowiednio silne.
Jak oceniam ostatecznie krem? Daję mu 4-/6. Plusy to piękny zapach, szybko wchłaniająca się konsystencja, ładne opakowanie, nie zapchał porów. Mieszane uczucia mam jednak odnośnie działania. Krem sprawdził się w większości sytuacji, ale nie w każdej. Jeśli macie więc bardziej wymagającą skórę, na przykład, bardzo suchą, odwodnioną to nie wiem czy Idealia podoła temu zadaniu. Podobnie z plamami przebarwieniowymi oraz porami – nie zauważyłam, by coś z nimi robił.
A jakie są Wasze odczucia względem serii Idéalia? Jestem ciekawa Waszej opinii :)
*Próbka PR/ Vichy

Wyniki konkursu na podsumowanie karnawału z PAT&RUB!

środa, Luty 25th, 2015

Z tradycyjnym, ogromnym trudem wybraliśmy 5 – naszym zdaniem – najlepszych zgłoszeń kreatywnych kreacji karnawałowych – oto one:

1. Zgłoszenie z 22.02.2015 od MRAU….

Konsekwentne wejście w koci stan!

2. Zgłoszenie z 21.02.2015 od Piotrka…

Uwielbiamy Sherlocka i tą stylizację! ;-)

3. Zgłoszenie z 18.02.2015 od Łukasza…

Energia bijąca z tego zdjęcia – wyłącza już wszelką konieczność uzasadnienia!

4. Zgłoszenie z 22.02.2015 od Iwony…

Ehh! Poczuliśmy żar Meksyku!

5. Zgłoszenie z 17.02.2015 od Gosi…

Wprost trudno odróżnić od oryginału. I ten ruch sceniczny!

Wszyscy Laureaci wkrótce otrzymają maila z potwierdzeniem otrzymania nagrody. A nagrodami będą Kupony prezentowe od PAT&RUB i ANSWEAR – o wartości 100 zł każdy! Szczegóły TUTAJ!

Bardzo dziękujemy za wszystkie zgłoszenia, wspólną zabawę i wspominanie najlepszych chwil Karnawału 2015!

Zespół PAT&RUB

Wyniki konkursu na podsumowanie karnawału z PAT&RUB!

wtorek, Luty 24th, 2015

Z tradycyjnym, ogromnym trudem wybraliśmy 5 – naszym zdaniem – najlepszych zgłoszeń kreatywnych kreacji karnawałowych – oto one:

1. Zgłoszenie z 22.02.2015 od MRAU….

Konsekwentne wejście w koci stan!

2. Zgłoszenie z 21.02.2015 od Piotrka…

Uwielbiamy Sherlocka i tą stylizację! ;-)

3. Zgłoszenie z 18.02.2015 od Łukasza…

Energia bijąca z tego zdjęcia – wyłącza już wszelką konieczność uzasadnienia!

4. Zgłoszenie z 22.02.2015 od Iwony…

Ehh! Poczuliśmy żar Meksyku!

5. Zgłoszenie z 17.02.2015 od Gosi…

Wprost trudno odróżnić od oryginału. I ten ruch sceniczny!

Wszyscy Laureaci wkrótce otrzymają maila z potwierdzeniem otrzymania nagrody. A nagrodami będą Kupony prezentowe od PAT&RUB i ANSWEAR – o wartości 100 zł każdy! Szczegóły TUTAJ!

Bardzo dziękujemy za wszystkie zgłoszenia, wspólną zabawę i wspominanie najlepszych chwil Karnawału 2015!

Zespół PAT&RUB

Niezbędnik dla Mamy i Noworodka

wtorek, Luty 24th, 2015

W pierwszym okresie życia dziecka bezpośredni kontakt z ciałem mamy jest bardzo ważny. Używając tego samego żelu do kąpieli, czy oliwki do ciała nie narażamy dziecka na kontakt z nieznanymi, często sztucznymi zapachami i innymi substancjami wchodzącymi w skład kosmetyków, które mogą podrażniać wyjątkowo delikatną skórę noworodka. A zatem, czego powinna używać mama i jej nowo narodzone dziecko:

  1. Niemowlak w kąpieliPłyn do kąpieli dla niemowlaków i dzieci- dla dziecka wlewamy niewielką ilość do wanienki, a dla mamy to doskonały łagodny żel pod prysznic. Płyn jest tak delikatny, że nie będzie wysuszał delikatnej skóry noworodka. Ma bardzo delikatny zapach, który nie będzie drażnił małego noska.
  1. Oliwka-do-Ciala-i-Kapieli-dla-Niemowlat-iDzieci-SWEETOliwka do ciała dla niemowląt i dzieci – zapach naturalnych olejów roślinnych może nie porwać wielkomiejskich singli, którzy na co dzień mogą spryskiwać się perfumami, ale na pewno będzie odpowiedni dla mamy i dziecka. Oliwkę również możemy dodać do kąpieli, a raz na kilka dni posmarować maleństwo. Mały człowiek nie potrzebuje codziennego smarowania oliwką, ale czasami zdarzają się przesuszone miejsca, jak np. główka, stópki, czy rączki. Wówczas kilka kropli oliwki sprawia, że łuszcząca się skóra szybko znika. Mama natomiast może wcierać oliwkę po kąpieli w ciało zamiast balsamu. Nie ma obawy, że przystawione do piersi dziecko dostanie wysypki od kontaktu ze skórą mamy.
  1. Krem ochronny do twarzy na wiatr i mróz – już dwutygodniowe maluchy mogą się wybrać na pierwszy w życiu spacer, pod warunkiem, że na dworze nie ma siarczystego mrozu. Ale nie wolno zapominać o posmarowaniu buzi. Najbezpieczniejszy jest krem, który nie zawiera wody, a oparty o olej rycynowy dobrze natłuści i zabezpieczy odsłoniętą buzię. Mama też się powinna posmarować tym kremem przed wyjściem z domu – jej twarz jest bardziej narażona na czynniki atmosferyczne, bo to ona przecież pcha wózek gdy wieje wiatr i pada śnieg.
  1. Wypryski, pryszczeKrem pielęgnacyjny na odparzenia pieluszkowe – może nie przyda się od razu, ale warto go mieć w pogotowiu. Maluchy różnie reagują na pieluszki. Ważna uwaga – tego kremu nie stosujemy profilaktycznie, bo niepotrzebnie wysuszy skórę dziecka. Krem ma za zadanie łagodzić podrażnienia, więc stosujemy dopiero wtedy, gdy takie podrażnienia od pieluszki się pojawią. A do czego ten krem przyda się mamie? Tlenek cynku, który jest głównym składnikiem kremu to doskonałe remedium na drobne krostki. Zamiast agresywnych preparatów z antybiotykiem, których lepiej nie używać przy karmieniu piersią, można posmarować krostkę na noc. Rano będzie wyraźnie zagojona.
  1. Nawilżający błyszczyk różanyNawilżający błyszczyk różany – ten kosmetyk jako jedyny z listy jest przeznaczony wyłącznie dla mamy. Pewnie dziwicie się, dlaczego jest na liście niezbędników. Po co zmęczonej i niewyspanej mamie błyszczyk do ust? Przecież nigdzie się nie wybiera, a już na pewno się nie maluje. Ano właśnie po to, żeby między jednym karmieniem a drugim zrzucić z siebie powyciągany dres i założyć „cywilne” ubranie, usiąść i pobyć trochę z ukochanym mężczyzną. Wtedy przyda się błyszczyk. Nie uczyni z nas, co prawda, Angeliny Jolie, ale pozwoli poczuć się przez chwilę nieco bardziej atrakcyjną kobietą, a nie tylko zmęczoną mamą.

Dominika Chirek

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

    • Archiwa

    • Kategorie

    • Meta