Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Darmowe probki kosmetykow

» 2014 » Grudzień Polowanie na promocje Upoluj co tylko chcesz: konkursy, darmowe próbki, testowanie produktów Konkursy Promocje

Szukaj

Archive for Grudzień, 2014

Lśnij i zachwycaj w karnawale!

wtorek, Grudzień 30th, 2014

Sylwester otwiera karnawałowy czas imprez i bali. Niezależnie od tego, w czym zdecydujemy się wystąpić – zupełnie naprzeciw zimowym chłodom – często są to kreacje odsłaniające ramiona, plecy, dekolty, nogi. Nie warto rezygnować z kuszącego wyglądu naszego ciała, nawet jeśli zamiast efektownej sukni wieczorowej wybieramy zwiewny lub cekinowy top i dżinsy. 

Diabeł tkwi w szczegółach. Można mieć na sobie najpiękniejszą kreację, ale gdy np. nasze ramiona będą ukazywały, skądinąd właściwą zimie, nie do końca apetyczną bladość, papierowość – efekt nie będzie ten sam. 

Zimą warto szczególnie dbać o ciało, bo wtedy skóra szczególnie narażona jest na wysuszenie. Warto pamiętać o regularnym peelingu, nawilżaniu, natłuszczaniu. To już duża część sukcesu. Elastyczna, odpowiednio nawilżona skóra na pewno zaprezentuje się dobrze. Gdy jednak pragniemy czegoś więcej, gdy chłodna bladość wiktoriańskich dam nie licuje nam z XXI wiekiem – warto sięgnąć np. po…

25-Olejek-Rozswietlajacy--ljz2

Olejek rozświetlający – nieodłączny element Linii SUN FUN – znamy go dobrze ze słonecznej plaży, z letnich wieczornych gali, kiedy to wspaniale wysmuklał nogi, muskał złotem ramiona i plecy. Czas ożywić te wspomnienia i przywrócić blask słońca naszej skórze! Wszakże karnawałowe noce mogą być równie gorące, jak te wakacyjne…

Opalizujące, złote lśnienie zapewnią skórze naturalne pigmenty, które będą odbijać blask świateł i fleszy;-)

Warto też pamiętać, że ten upiększający olejek do ciała i twarzy skomponowany został z najlepszych tłoczonych na zimno olejów. Tak więc nie tylko zdobi, ale też doskonale odżywia, regeneruje i chroni skórę.

Nie bójcie się, że olejowa konsystencja kosmetyku zostawi ślady na Waszej kreacji. Rozświetlający olejek idealnie i szybko się wchłania.

Opalone nogi

 Nogi – kluczowy atrybut kobiecości. Warto zaufać ich mocy i wyeksponować to piękno.
 
Na przełomie grudnia i stycznia, nogi przestają już niestety pamiętać ile pracy włożyłyśmy w ich opalanie latem. Po smakowitym brązie nie zostaje ślad. Gdy za nim tęsknimy – można odzyskać ten efekt za pomocą samoopalacza.
 
 
Balsam samoopalający  PAT&RUB zawiera wyłącznie naturalne składniki pochodzenia roślinnego, dlatego jest to zupełnie „inny balsam samoopalający”.

Kosmetyk daje równomierną piękną opaleniznę już po dwóch, trzech użyciach. Znakomicie rozprowadza się na skórze, świetnie się wchłania, nie pozostawia smug. 

Oprócz roślinnych substancji samoopalających (roślinne DHA, olej marchwiowy, ekstrakt z łupin orzecha włoskiego), samoopalacz zawiera roślinne składniki silnie nawilżające, odżywiające skórę oraz łagodzące podrażnienia. Czyli znów mamy udane połączenia upiększania z bogatą pielęgnacją.

159-Nawilzajacy-Blyszczyk-PomaranczowyKarnawał to czas, gdy pozwalamy sobie na zdecydowanie mocniejszy makijaż oczu. Nie gardzimy eyelinerem, brokatowymi cieniami, a nawet sztucznymi rzęsami. Trzeba pamiętać jednak o zasadzie: mocne oczy – delikatniejsze usta (i odwrotnie oczywiście). Gdy więc postawimy na wyraziste spojrzenie – wystarczy musnąć usta lśniącym błyszczykiem, by nadać im blasku, ale pozostawić wyważoną stylizację.

Nawilżający błyszczyk pomarańczowy – nadaje subtelny, złoty blask, a zarazem naturalnie pielęgnuje i chroni usta. Działa nawilżająco i kojąco. 

Pielęgnacyjny błyszczyk sprawi, że usta będą nawilżone, odżywione i gładkie. Aromat, pochodzący z naturalnych maseł i olejków eterycznych, urzeka i poprawia nastrój.

Lśnijcie i zachwycajcie w karnawale, który właśnie się zaczyna! Potrwa aż do drugiej soboty lutego, kiedy to, w wyjątkowej, w tym roku „różowej” odsłonie – zamkną go Walentynki ;-)
 
Marta Ziubińska

Lśnij i zachwycaj w karnawale!

poniedziałek, Grudzień 29th, 2014

Sylwester otwiera karnawałowy czas imprez i bali. Niezależnie od tego, w czym zdecydujemy się wystąpić – zupełnie naprzeciw zimowym chłodom – często są to kreacje odsłaniające ramiona, plecy, dekolty, nogi. Nie warto rezygnować z kuszącego wyglądu naszego ciała, nawet jeśli zamiast efektownej sukni wieczorowej wybieramy zwiewny lub cekinowy top i dżinsy. 

Diabeł tkwi w szczegółach. Można mieć na sobie najpiękniejszą kreację, ale gdy np. nasze ramiona będą ukazywały, skądinąd właściwą zimie, nie do końca apetyczną bladość, papierowość – efekt nie będzie ten sam. 

Zimą warto szczególnie dbać o ciało, bo wtedy skóra szczególnie narażona jest na wysuszenie. Warto pamiętać o regularnym peelingu, nawilżaniu, natłuszczaniu. To już duża część sukcesu. Elastyczna, odpowiednio nawilżona skóra na pewno zaprezentuje się dobrze. Gdy jednak pragniemy czegoś więcej, gdy chłodna bladość wiktoriańskich dam nie licuje nam z XXI wiekiem – warto sięgnąć np. po…

25-Olejek-Rozswietlajacy--ljz2

Olejek rozświetlający – nieodłączny element Linii SUN FUN – znamy go dobrze ze słonecznej plaży, z letnich wieczornych gali, kiedy to wspaniale wysmuklał nogi, muskał złotem ramiona i plecy. Czas ożywić te wspomnienia i przywrócić blask słońca naszej skórze! Wszakże karnawałowe noce mogą być równie gorące, jak te wakacyjne…

Opalizujące, złote lśnienie zapewnią skórze naturalne pigmenty, które będą odbijać blask świateł i fleszy;-)

Warto też pamiętać, że ten upiększający olejek do ciała i twarzy skomponowany został z najlepszych tłoczonych na zimno olejów. Tak więc nie tylko zdobi, ale też doskonale odżywia, regeneruje i chroni skórę.

Nie bójcie się, że olejowa konsystencja kosmetyku zostawi ślady na Waszej kreacji. Rozświetlający olejek idealnie i szybko się wchłania.

Opalone nogi

 Nogi – kluczowy atrybut kobiecości. Warto zaufać ich mocy i wyeksponować to piękno.
 
Na przełomie grudnia i stycznia, nogi przestają już niestety pamiętać ile pracy włożyłyśmy w ich opalanie latem. Po smakowitym brązie nie zostaje ślad. Gdy za nim tęsknimy – można odzyskać ten efekt za pomocą samoopalacza.
 
 
Balsam samoopalający  PAT&RUB zawiera wyłącznie naturalne składniki pochodzenia roślinnego, dlatego jest to zupełnie „inny balsam samoopalający”.

Kosmetyk daje równomierną piękną opaleniznę już po dwóch, trzech użyciach. Znakomicie rozprowadza się na skórze, świetnie się wchłania, nie pozostawia smug. 

Oprócz roślinnych substancji samoopalających (roślinne DHA, olej marchwiowy, ekstrakt z łupin orzecha włoskiego), samoopalacz zawiera roślinne składniki silnie nawilżające, odżywiające skórę oraz łagodzące podrażnienia. Czyli znów mamy udane połączenia upiększania z bogatą pielęgnacją.

159-Nawilzajacy-Blyszczyk-PomaranczowyKarnawał to czas, gdy pozwalamy sobie na zdecydowanie mocniejszy makijaż oczu. Nie gardzimy eyelinerem, brokatowymi cieniami, a nawet sztucznymi rzęsami. Trzeba pamiętać jednak o zasadzie: mocne oczy – delikatniejsze usta (i odwrotnie oczywiście). Gdy więc postawimy na wyraziste spojrzenie – wystarczy musnąć usta lśniącym błyszczykiem, by nadać im blasku, ale pozostawić wyważoną stylizację.

Nawilżający błyszczyk pomarańczowy – nadaje subtelny, złoty blask, a zarazem naturalnie pielęgnuje i chroni usta. Działa nawilżająco i kojąco. 

Pielęgnacyjny błyszczyk sprawi, że usta będą nawilżone, odżywione i gładkie. Aromat, pochodzący z naturalnych maseł i olejków eterycznych, urzeka i poprawia nastrój.

Lśnijcie i zachwycajcie w karnawale, który właśnie się zaczyna! Potrwa aż do drugiej soboty lutego, kiedy to, w wyjątkowej, w tym roku „różowej” odsłonie – zamkną go Walentynki ;-)
 
Marta Ziubińska

Najlepsza na zimę: rozgrzewająca kąpiel!

poniedziałek, Grudzień 29th, 2014

Ze strony PAT&RUB mamy do wyboru kilka propozycji, które poprawią nasze samopoczucie, jednocześnie odstresowując i kojąc zmysły. Oczywiście zyska także kondycja skóry, która będzie nie tylko cudnie pachnąca korzennymi aromatami, ale przede wszystkim otrzyma potężną dawkę składników odżywczych mających działanie nawilżające, regenerujące i wygładzające.

Rozgrzewający olejek do ciałaRozgrzewający olejek do ciała, bo to o nim napiszę w pierwszej kolejności to kosmetyk, którego kompozycja zapachowa łączy w sobie aromat cynamonu, imbiru, pomarańczy, goździka i szałwii, przez co kojarzy mi się wyjątkowo ciepło i przywołuje skojarzenia z zimowo- świąteczną aurą. Rozgrzewa zmysły i skutecznie pomaga się odprężyć. Najlepiej rozprowadzać olejek już na lekko zwilżone ciało, wykonując równolegle masaż, aby móc czerpać to, co z niego najlepsze dla naszej skóry.

A ta staje się przyjemnie gładka, delikatnie natłuszczona i pięknie pachnąca przez długi czas. Po takiej kąpieli nie jest już konieczne wklepywanie balsamu czy masła, ponieważ skóra ma już optymalny stopień nawilżenia i ujędrnienia. Zapach intensywnie uzależnia i z przyjemnością powracam do niego, gdy aura na zewnątrz nie sprzyja i wszechogarniający chłód wymusza, aby sięgnąć po coś rozgrzewającego. Ciepła herbata i kąpiel z olejkiem rozgrzewającym skutecznie wpłyną na lepszy nastrój i pomogą się…wyciszyć oraz na nowo naładować witalną energię.

Mydło z przyprawami korzennymiKolejnym kąpielowym „umilaczem”, po który warto sięgnąć, szczególnie gdy nasza skóra jest wrażliwa – jest naturalne mydło (wytwarzane ręcznie tradycyjnymi metodami „na zimno” z olejów roślinnych (z orzeszków ziemnych, kokosowego, rycynowego, winogronowego oraz masła kakaowego). Mydło z przyprawami korzennymi ma także maleńkie, delikatnie, peelingujące drobinki, co jeszcze potęguje zadowolenie z jego używania. Kompozycja zapachowa, bo nie sposób jej pominąć, bazuje na połączeniu olejków eterycznych z cynamonowca, mandarynki i pomarańczy.

Jest niezwykle intensywna i jestem wręcz przekonana, że entuzjastki słodkich i zarazem korzennych aromatów będą w pełni usatysfakcjonowane. W mojej opinii to kosmetyk iście wpisujący się w nurt typowo rozgrzewających woni mających koić zmysły i przywoływać ciepłe skojarzenia. Mydło z przyprawami korzennymi jest łagodne dla ciała (wytwarza subtelną, kremową pianę), nie wywołuje podrażnień i nie wysusza. Pozostawia efekt miękkiej i gładkiej skóry przygotowanej na przyjęcie np. balsamu (polecam ten z linii otulającej lub rozgrzewającej jako idealne uzupełnienie nuty zapachowej).  

Otulający żel do mycia ciałaPozostając wciąż w słodkim, ale i…karmelowym klimacie ;-) chciałabym także wspomnieć o Otulającym żelu pod prysznic, który bezsprzecznie należy do moich ulubieńców w kategorii kosmetyków pod prysznic. Powodów jest co najmniej kilka, niemniej jednak na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się tu kwestia zapachu. Wanilia, przeplatana karmelowo-cytrynową wonią, zamknięta w żelu pod prysznic oddziałuje na zmysły w wyjątkowy sposób, co z kolei przyczynia się do relaksu, którego tak bardzo potrzebuje ciało, ale i umysł;-) Prysznic z otulającym żelem pod prysznic, mmm…prawdziwa rozkosz pielęgnacyjna dla skóry. Zawiera wyłącznie łagodne substancje myjące pochodzenia roślinnego, które odżywiają i nawilżają ciało, a które to nie wywołują podrażnień czy przesuszenia, co w przypadku drogeryjnych odpowiedników bardzo często ma miejsce. Otulający żel pod prysznic naturalnie dba o skórę, pieni się delikatnie i jest przy tym bardzo wydajny.         

Olejek rozgrzewający, Mydło z przyprawami korzennymi, Otulający żel pod prysznic - łączy je wiele: zmysłowe, ciepłe aromaty i moc właściwości pielęgnacyjnych, które w tym szczególnym czasie pozwolą zadbać o siebie i poczuć się naturalnie piękną!

Rozgrzewająca kąpiel

 

Monika Bochyńska

 

Autorka prowadzi bloga: 

 

 

Najlepsza na zimę: rozgrzewająca kąpiel!

niedziela, Grudzień 28th, 2014

Ze strony PAT&RUB mamy do wyboru kilka propozycji, które poprawią nasze samopoczucie, jednocześnie odstresowując i kojąc zmysły. Oczywiście zyska także kondycja skóry, która będzie nie tylko cudnie pachnąca korzennymi aromatami, ale przede wszystkim otrzyma potężną dawkę składników odżywczych mających działanie nawilżające, regenerujące i wygładzające.

Rozgrzewający olejek do ciałaRozgrzewający olejek do ciała, bo to o nim napiszę w pierwszej kolejności to kosmetyk, którego kompozycja zapachowa łączy w sobie aromat cynamonu, imbiru, pomarańczy, goździka i szałwii, przez co kojarzy mi się wyjątkowo ciepło i przywołuje skojarzenia z zimowo- świąteczną aurą. Rozgrzewa zmysły i skutecznie pomaga się odprężyć. Najlepiej rozprowadzać olejek już na lekko zwilżone ciało, wykonując równolegle masaż, aby móc czerpać to, co z niego najlepsze dla naszej skóry.

A ta staje się przyjemnie gładka, delikatnie natłuszczona i pięknie pachnąca przez długi czas. Po takiej kąpieli nie jest już konieczne wklepywanie balsamu czy masła, ponieważ skóra ma już optymalny stopień nawilżenia i ujędrnienia. Zapach intensywnie uzależnia i z przyjemnością powracam do niego, gdy aura na zewnątrz nie sprzyja i wszechogarniający chłód wymusza, aby sięgnąć po coś rozgrzewającego. Ciepła herbata i kąpiel z olejkiem rozgrzewającym skutecznie wpłyną na lepszy nastrój i pomogą się…wyciszyć oraz na nowo naładować witalną energię.

Mydło z przyprawami korzennymiKolejnym kąpielowym „umilaczem”, po który warto sięgnąć, szczególnie gdy nasza skóra jest wrażliwa – jest naturalne mydło (wytwarzane ręcznie tradycyjnymi metodami „na zimno” z olejów roślinnych (z orzeszków ziemnych, kokosowego, rycynowego, winogronowego oraz masła kakaowego). Mydło z przyprawami korzennymi ma także maleńkie, delikatnie, peelingujące drobinki, co jeszcze potęguje zadowolenie z jego używania. Kompozycja zapachowa, bo nie sposób jej pominąć, bazuje na połączeniu olejków eterycznych z cynamonowca, mandarynki i pomarańczy.

Jest niezwykle intensywna i jestem wręcz przekonana, że entuzjastki słodkich i zarazem korzennych aromatów będą w pełni usatysfakcjonowane. W mojej opinii to kosmetyk iście wpisujący się w nurt typowo rozgrzewających woni mających koić zmysły i przywoływać ciepłe skojarzenia. Mydło z przyprawami korzennymi jest łagodne dla ciała (wytwarza subtelną, kremową pianę), nie wywołuje podrażnień i nie wysusza. Pozostawia efekt miękkiej i gładkiej skóry przygotowanej na przyjęcie np. balsamu (polecam ten z linii otulającej lub rozgrzewającej jako idealne uzupełnienie nuty zapachowej).  

Otulający żel do mycia ciałaPozostając wciąż w słodkim, ale i…karmelowym klimacie ;-) chciałabym także wspomnieć o Otulającym żelu pod prysznic, który bezsprzecznie należy do moich ulubieńców w kategorii kosmetyków pod prysznic. Powodów jest co najmniej kilka, niemniej jednak na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się tu kwestia zapachu. Wanilia, przeplatana karmelowo-cytrynową wonią, zamknięta w żelu pod prysznic oddziałuje na zmysły w wyjątkowy sposób, co z kolei przyczynia się do relaksu, którego tak bardzo potrzebuje ciało, ale i umysł;-) Prysznic z otulającym żelem pod prysznic, mmm…prawdziwa rozkosz pielęgnacyjna dla skóry. Zawiera wyłącznie łagodne substancje myjące pochodzenia roślinnego, które odżywiają i nawilżają ciało, a które to nie wywołują podrażnień czy przesuszenia, co w przypadku drogeryjnych odpowiedników bardzo często ma miejsce. Otulający żel pod prysznic naturalnie dba o skórę, pieni się delikatnie i jest przy tym bardzo wydajny.         

Olejek rozgrzewający, Mydło z przyprawami korzennymi, Otulający żel pod prysznic - łączy je wiele: zmysłowe, ciepłe aromaty i moc właściwości pielęgnacyjnych, które w tym szczególnym czasie pozwolą zadbać o siebie i poczuć się naturalnie piękną!

Rozgrzewająca kąpiel

 

Monika Bochyńska

 

Autorka prowadzi bloga: 

 

 

Wszystkiego, co najlepsze!

czwartek, Grudzień 25th, 2014

Kochani, z okazji tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia składam Wam najserdeczniejsze życzenia: szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń!
Niech przyniosą każdemu odpoczynek i ciepło rodzinnego domu. :*

Wszystkiego, co najlepsze!

środa, Grudzień 24th, 2014

Kochani, z okazji tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia składam Wam najserdeczniejsze życzenia: szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń!
Niech przyniosą każdemu odpoczynek i ciepło rodzinnego domu. :*

„Szczypta” polskich przypraw

środa, Grudzień 24th, 2014

Tak dziś, jak i w historii ziół przyprawowych i roślin leczniczych, decydujące impulsy pochodziły z krajów znad Morza Śródziemnego. W skromnych słowiańskich ogrodach jako rośliny przyprawowe rosły: kminek, kolendra, chrzan, gorczyca. Wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa i rozrostem sieci klasztorów, do powyższego zbioru należy dodać m.in.: rozmaryn i cząber.

Oprócz roślin, które uprawiano, nasi przodkowie korzystali także z tych dziko rosnących tj. mięta, jałowiec, czosnek niedźwiedzi, biedrzeniec, dzięgiel leśny, lebiodka pospolita i wiele innych. Rośliny te były łatwo dostępne, dodawały przyjemnych aromatów mdłym posiłkom oraz działały leczniczo np. działając bakteriobójczo na jamę ustną czy też ułatwiając trawienie.

We współczesnych czasach mamy nieograniczony dostęp do szerokiej palety przypraw. Jedne są pospolicie stosowane w kuchniach naszych mam i babć, inne nieco egzotyczne lub zupełnie nieznane. Znaleźć je możemy na półkach supermarketów, na bazarach lub w sklepach zielarskich (także tych internetowych!!!) za przystępne ceny. Poniżej przedstawiam kilka z nich – nie zapominajcie o nich w trakcie świątecznego gotowania ;-)

 

czosnek niedzwiedzi

Czosnek niedźwiedzi – świeży, fot. Klaudyna Hebda

Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum L.) jest bliskim krewnym zwykłego czosnku, ma też wszystkie jego zdrowotne właściwości. Jednak smak czosnku niedźwiedziego jest delikatniejszy. Jadalne są głównie jego liście, przypominające liście konwalii. Pamiętajcie, że dziko rosnące osobniki są pod ochroną- z każdej łodygi wolno oderwać tylko jeden liść!

Jeśli nie macie dostępu do świeżych liści, czosnek niedźwiedzi możecie kupić w postaci suszonej przyprawy ( cena za 15g to ok. 3,50zł), herbatki, albo sadzonek do wyhodowania. Aromatyczne, pachnące czosnkiem liście zawierają dużo witaminy C, która pobudza apetyt oraz o 30% więcej łatwo przyswajalnego żelaza w porównaniu do czosnku pospolitego.

Czosnek niedźwiedzi ma silne działanie bakteriobójcze, obniża ciśnienie krwi, korzystnie działa na serce, zapobiega nowotworom złośliwym, miażdżycy, pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci. Wspomaga trawienie, a dodany do innych potraw, szczególnie sałatek, eliminuje niekorzystne związki zawarte w wysoko przetwarzanych produktach spożywczych. Aktywuje całą gamę enzymów odpowiedzialnych za odtruwanie organizmu z metali ciężkich, chemikaliów, pestycydów i innych związków toksycznych. W postaci świeżej, drobno pokrojony jest doskonałym dodatkiem do kanapek, zup, sosów i sałatek, a także do past opartych na bazie twarogu.

Czosnek niedźwiedzi powinno się stosować w surowej postaci, mieszając z gorącym jedzeniem tuż przed podaniem. W przeciwnym razie, większość charakterystycznego smaku jest marnowana – ulatniając się wypełnia kuchnię, nie jedzenie. Suszone liście zazwyczaj mają bardzo słaby zapach i powinny być stosowane w niewielkich ilościach.

czarnuszkaCzarnuszka (Nigella sativa L.) jako przyprawa pospolicie stosowana jest w Indiach i na Bliskim Wschodzie. Jej nasiona to małe, matowe, czarne ziarenka o szorstkiej powierzchni i oleistym białym wnętrzu. Roztarte mają przyjemny aromat, przypominający oregano. W smaku lekko gorzkie z lekko pikantną nutą, świetnie sprawdzają się jako odpowiednik pieprzu polecany zwłaszcza dla osób zmagających się z problemami żołądkowymi.

Nie bez powodu czarnuszka stosowana  jest do dziś w indyjskiej medycynie jako lek przeciwko niestrawności i dolegliwościom jelitowym. Współcześnie stosowanie nasion czarnuszki zaleca się w pierwszej kolejności alergikom i astmatykom. Naukowcy dowiedli, że czarnuszka siewna wpływa korzystnie na układ immunologiczny. Sprawia, że organizm z większą łatwością eliminuje pierwsze objawy grypy i przeziębienia, dzięki czemu ma więcej sił na walkę z uczuleniem. Dodatkowo ułatwia wykrztuszanie zalegającej wydzieliny oraz rozszerza oskrzela.

Do spożycia możemy wykorzystać całe lub mielone nasiona, które dają się łatwo skruszyć w moździerzu. W kuchni indyjskiej czarnuszka powszechnie stosowana jest jako dodatek do łagodnych duszonych potraw z jagnięciny, doskonale współgra również z warzywami i zupami, jest także częstym dodatkiem do sosów. Czarnuszka coraz częściej używana jest w przemyśle spożywczym do wzbogacania smaku serów oraz aromatyzowania win i przetworów warzywnych oraz potraw mięsnych. Jednak chyba najbardziej znana jest jako dodatek do chleba i bułeczek w postaci czarnej posypki. Dostępna pospolicie w sklepach zielarskich, cena za 30 g to ok. 3 zł.

 

Cząber

Cząber ogrodowy

Cząber ogrodowy (Satureja hortensis L.) pochodzi ze wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Całe ziele wydziela dość silny, korzenny, miły aromat, jako przyprawa charakteryzuje się ostrawym smakiem. Dodatek do dań stanowią świeże bądź ususzone młodziutkie wierzchołki pędów, które ścina się tuż przed kwitnięciem.

Cząber zawiera głównie olejek eteryczny i garbniki, śluzy, żywice i sole mineralne — przede wszystkim cynk, ale także kobalt, miedź, żelazo i mangan. Jest znakomitą przyprawą do potraw ciężkostrawnych, na przykład dań z roślin strączkowych (grochu, fasoli, bobu) oraz do dań z ziemniaków czy tłustych mięs tj. baranina, wieprzowina. Często jest dodawany do zup tj. jarzynowa, kapuśniak oraz do marynat.

Niewielką ilość cząbru można dodać do mizerii i sosów sałatkowych. Doskonale komponuje się z majerankiem i tymiankiem. Dzięki wysokiej zawartości olejków eterycznych polepsza trawienie, dzięki czemu działa dietetycznie. Wykazuje działanie moczopędnie, pobudza czynności żołądka, intelektu i pracę kory nadnerczy. Dzięki zawartości karwakrolu ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, regulujące perystaltykę jelit. Cena tej przyprawy to ok. 30g za 1,50 zł.

Tymianek

Macierzanka tymianek

Macierzanka tymianek (Thymus vulgaris L.) oraz inne popularne odmiany tymianku charakteryzują się ostrym, ciepłym, pikantnym i przyjemnym aromatem. Smak tymianku jest ostry, posiada delikatny posmak goździków, a dzięki zawartości tymolu- odświeża oddech.

Nazwa tej rośliny pochodzi od greckiego słowa thymon znaczącego ‘do odkażania ‘. Wspaniałym aromatem i intensywnym smakiem charakteryzują się zarówno świeże, jak i suszone zielone części roślin uprawnych jak i dzikich odmian tymianku. Jest to przyprawa charakterystyczna dla kuchni francuskiej i włoskiej. Posiada duże znaczenie jako środek o właściwościach antybiotycznych w przemyśle parafarmaceutyków i środków kosmetycznych. Tymianek nadaje głębi smaku wszelakim zupom, gulaszom i zapiekankom oraz niemal każdej potrawie zawierającej mięso. Liście i gałązki tymianku dodawane są do sałatek jak ozdoba.

 

Lebiodka pospolita (Origanum vulga

Lebiodka pospolita oregano

Lebiodka pospolita oregano

re), zwana popularnie oregano zawiera wiele substancji aktywnie czynnych, które decydują o jego zastosowaniu, zarówno w lecznictwie jak i w kuchni. Zawiera on m.in. olejek eteryczny, w którego składzie znajdziemy tymol, karwakrol, alkohole, fitoncydy, a także garbniki, gorycze, flawonoidy,  kwasy organiczne, witaminę C.

Właściwości lecznicze lebiodki pospolitej znane są i wykorzystywane już od starożytności. Może w czasach odległych przypisywano jej zbyt dużą moc, ale nauka potwierdza, że oregano ma dobroczynny wpływ na organizm człowieka na różnych płaszczyznach. Olejek eteryczny ma właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne. Ziele lebiodki pobudza apetyt, działa wykrztuśnie (kaszel, problemy z układem oddechowym) oraz przeciwbiegunkowo (garbniki).

Ze względu na korzenny zapach i gorzkawy smak, lebiodka pospolita znalazła szerokie zastosowanie jako roślina przyprawowa. Wchodzi m.in. w skład ziół prowansalskich. Zioło bardzo popularne zwłaszcza w kuchni francuskiej, włoskiej, hiszpańskiej, a nawet meksykańskiej. Przyprawa doskonała do różnych mięs, sosów, pizzy, zup, ryb, serów, dań z pomidorami, sałatek, makaronów. Oregano używane jest również do przyprawiania niektórych wódek, wina wermut, likierów.

Lebiodka majeranek, majeranek ogrodowy (Origanum majorana L.) jest przyprawą pospolicie dostępną w sklepach i na bazarach. Jednak nie każdy wie, że dodany do potraw poprawia przyswajanie składników pokarmowych i likwiduje niestrawność. Olejku majerankowego można używać do inhalacji przy przeziębieniach i zapaleniu górnych dróg oddechowych.

Na katar bardzo dobrym środkiem jest maść majerankowa. Część naziemna tej rośliny zawiera olejek eteryczny, rutynę, kwas askorbinowy oraz karoten, a także witaminę C i P oraz prowitaminę A. Majeranek dodawany jest przede wszystkim do dań ciężkostrawnych, takich jak grochówka czy zupa fasolowa, potraw ze strączkowych oraz tłustych mięs tj. baranina, gęsina. Używany oszczędnie, dobrze harmonizuje z szałwią, rozmarynem i tymiankiem. Majeranek jest częstym dodatkiem w masarstwie przy produkcji kiełbas i w żurku. W przemyśle spożywczym olejek służy do produkcji likierów, a ziele do aromatyzowania octu i herbat.

 

Każda z nas stosuje w kuchni swoją własną paletę ulubionych ziół i przypraw. Zachęcam jednak do kuchennych eksperymentów i rewolucji. Oprócz radości odkrywania nowych smaków i cudownych aromatów zyskać możemy znacznie więcej- zdrowie!!!! Nie zapominajmy od dobrach natury prosto z przydomowych ogródków- w nich drzemie ogromna siła.

Bardzo ciekawy przepis z wykorzystaniem powyższych przypraw znaleźć możemy w  książce„Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko…” Hanny Lis i Pawła Lisa.

 

POLEWKA WĘDZONA

3 litry buliony warzywnego lub mięsnego

25 dag wędzonego białego sera pokrojonego w kostkę

3 kromki ciemnego chleba pokrojonego w kostkę

10 dag masła

cebula

2 jaja

15 dag mąki

20 dag liści komosy

Sól wędzona, ząbek czosnku

Po pół łyżeczki ziół: tymianek, oregano, ziarna kminku, majeranek

 

Potrawy tego rodzaju były bardzo popularne w okresie średniowiecza. Były to dania jednogarnkowe, przygotowywane z tych składników jakie były akurat dostępne.Gotowano kawałki warzy i owoców, okrawki mięsa, sera, jaja, produkty zbożowe. Taka potrawa miała być przede wszystkim sycąca, na dalszy plan schodziły walory smakowe.

Cebulę drobno kroimy, smażymy na łyżce masła. Do miski wsypujemy 2 łyżki mąki,wbijamy jaja, dodajemy resztę masła, szczyptę soli. Całość siekamy nożem, dosypując wrazie potrzeby mąkę, aby powstały kluseczki. Na wrzący bulion wrzucamy czosnek orazkluski, gotujemy. Dodajemy biały ser pokrojony w kostkę, gotujemy jeszcze 5 minut. Po odstawieniu potrawy z ognia doprawiamy ją solą i ziołami, posypujemy kostkamiciemnego chleba i drobno posiekana komosą. Odstawiamy na 5 minut, i dopiero potem podajemy.

Smacznego!

Karina Rudzka

 

W artykule wykorzystano ryciny z  „Przybył E. 1925. Atlas ziół leczniczych. 74 rysunki na 46 tablicach.” Wydawnictwo M. Arcta. Warszawa.    

Naturalne rozwiązania dla każdej cery

środa, Grudzień 24th, 2014

 Cera sucha

Czasem się z nią rodzimy, czasem sobie na nią „zapracujemy”. Jak? Brakiem odpowiedniej pielęgnacji – pilnowania odpowiedniego poziomu nawilżenia i natłuszczenia. Łatwo o nią w tych bardziej wymagających porach roku, gdy zimno i wietrznie. A co, gdy już ją mamy? Najczęściej jest nieprzyjemnie napięta, czasem piekąca, ze skłonnością do łuszczenia. 

Wysuszona cera nie jest przyjemnym zjawiskiem. Ale nie tylko to powinno nas skłonić do rozwiązania problemu. Sucha skóra ma gorsze zdolności regeneracji i szybciej się starzeje!

Czego szukać w składzie kosmetyków, by poprawić kondycję suchej skóry?

Aloes zalecany przy cerze suchej

 

Cera tłusta i trądzikowa 

Dla przeciwwagi – cera tłusta. Z nadmiarem sebum walczą głównie młodzi ludzie, ale i tym – po magicznej granicy trzydziestki zdarza się z nią walczyć. Głównie z powodu dużej tendencji do błyszczenia. Czasem nie warto – bo dobrą stroną cery tłustej jest odporność na starzenie. Trzeba ją tylko trzymać w ryzach, by nie doświadczył nas trądzik. 

A gdy już mamy krostki? Czasem to się zdarza. Nawet wtedy, gdy już zdecydowanie nie jesteśmy nastolatkami. Zmiana pór roku, klimatyzacja, nieodpowiedni kosmetyk, wahania hormonów. Wszystko to może doprowadzić do niechcianych wykwitów na nieskazitelnym do tej pory licu. 

Co natura oferuje jako wsparcie przy takim typie cery?

Kwiat pomarańczy zalecany przy cerze tłustej


Cera naczynkowa

Kruche naczynka krwionośne nie wytrzymują podniesionego ciśnienia krwi i pękają. Powstają czerwone pajączki, które mogą nawet przerodzić się w trądzik różowaty.

Możemy mieć wrodzone skłonności do cery naczynkowej, lub nabawić się jej poprzez niekorzystne warunki atmosferyczne (np. gwałtowne zmiany temperatur) czy nieodpowiednią pielęgnację.

Miłorząb zalecany przy cerze naczynkowejJak się ich pozbyć?

 

Cera… już nie najmłodsza

Młoda skóra sama radzi sobie doskonale z większością problemów. Z wiekiem jednak – chcąc nadal cieszyć się gładką, jędrną cerą, musimy pomóc jej w skutecznej regeneracji i dostarczyć odpowiednich składników. Na szczęście natura i tutaj przewidziała skuteczne rozwiązania.

Zielona herbata zalecana przy cerze starzejącej się

 

Każdy typ cery wymaga indywidualnej pielęgnacji. Natomiast niektóre składniki kosmetyków mają wiele cennych funkcji, które pomogą przy niejednym problemie. Trudno było by  wymienić wszystkie w tym artykule. Natura dostarcza bowiem szeroki i barwny wachlarz możliwości dla poprawy kondycji naszej cery o każdej porze roku. 

Wymienione wyżej składniki są szczególnie lubiane oraz chętnie wykorzystywane w kompozycjach kosmetyków PAT&RUB. Ale i ich lista nie wyczerpuje się w tym tekście. Będziemy zatem do niej wracać w przyszłości. Bo o naturalnych składnikach możemy mówić długo i z niesłabnącym zaangażowaniem ;-)

Marta Ziubińska

„Szczypta” polskich przypraw

wtorek, Grudzień 23rd, 2014

Tak dziś, jak i w historii ziół przyprawowych i roślin leczniczych, decydujące impulsy pochodziły z krajów znad Morza Śródziemnego. W skromnych słowiańskich ogrodach jako rośliny przyprawowe rosły: kminek, kolendra, chrzan, gorczyca. Wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa i rozrostem sieci klasztorów, do powyższego zbioru należy dodać m.in.: rozmaryn i cząber.

Oprócz roślin, które uprawiano, nasi przodkowie korzystali także z tych dziko rosnących tj. mięta, jałowiec, czosnek niedźwiedzi, biedrzeniec, dzięgiel leśny, lebiodka pospolita i wiele innych. Rośliny te były łatwo dostępne, dodawały przyjemnych aromatów mdłym posiłkom oraz działały leczniczo np. działając bakteriobójczo na jamę ustną czy też ułatwiając trawienie.

We współczesnych czasach mamy nieograniczony dostęp do szerokiej palety przypraw. Jedne są pospolicie stosowane w kuchniach naszych mam i babć, inne nieco egzotyczne lub zupełnie nieznane. Znaleźć je możemy na półkach supermarketów, na bazarach lub w sklepach zielarskich (także tych internetowych!!!) za przystępne ceny. Poniżej przedstawiam kilka z nich – nie zapominajcie o nich w trakcie świątecznego gotowania ;-)

 

czosnek niedzwiedzi

Czosnek niedźwiedzi – świeży, fot. Klaudyna Hebda

Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum L.) jest bliskim krewnym zwykłego czosnku, ma też wszystkie jego zdrowotne właściwości. Jednak smak czosnku niedźwiedziego jest delikatniejszy. Jadalne są głównie jego liście, przypominające liście konwalii. Pamiętajcie, że dziko rosnące osobniki są pod ochroną- z każdej łodygi wolno oderwać tylko jeden liść!

Jeśli nie macie dostępu do świeżych liści, czosnek niedźwiedzi możecie kupić w postaci suszonej przyprawy ( cena za 15g to ok. 3,50zł), herbatki, albo sadzonek do wyhodowania. Aromatyczne, pachnące czosnkiem liście zawierają dużo witaminy C, która pobudza apetyt oraz o 30% więcej łatwo przyswajalnego żelaza w porównaniu do czosnku pospolitego.

Czosnek niedźwiedzi ma silne działanie bakteriobójcze, obniża ciśnienie krwi, korzystnie działa na serce, zapobiega nowotworom złośliwym, miażdżycy, pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci. Wspomaga trawienie, a dodany do innych potraw, szczególnie sałatek, eliminuje niekorzystne związki zawarte w wysoko przetwarzanych produktach spożywczych. Aktywuje całą gamę enzymów odpowiedzialnych za odtruwanie organizmu z metali ciężkich, chemikaliów, pestycydów i innych związków toksycznych. W postaci świeżej, drobno pokrojony jest doskonałym dodatkiem do kanapek, zup, sosów i sałatek, a także do past opartych na bazie twarogu.

Czosnek niedźwiedzi powinno się stosować w surowej postaci, mieszając z gorącym jedzeniem tuż przed podaniem. W przeciwnym razie, większość charakterystycznego smaku jest marnowana – ulatniając się wypełnia kuchnię, nie jedzenie. Suszone liście zazwyczaj mają bardzo słaby zapach i powinny być stosowane w niewielkich ilościach.

czarnuszkaCzarnuszka (Nigella sativa L.) jako przyprawa pospolicie stosowana jest w Indiach i na Bliskim Wschodzie. Jej nasiona to małe, matowe, czarne ziarenka o szorstkiej powierzchni i oleistym białym wnętrzu. Roztarte mają przyjemny aromat, przypominający oregano. W smaku lekko gorzkie z lekko pikantną nutą, świetnie sprawdzają się jako odpowiednik pieprzu polecany zwłaszcza dla osób zmagających się z problemami żołądkowymi.

Nie bez powodu czarnuszka stosowana  jest do dziś w indyjskiej medycynie jako lek przeciwko niestrawności i dolegliwościom jelitowym. Współcześnie stosowanie nasion czarnuszki zaleca się w pierwszej kolejności alergikom i astmatykom. Naukowcy dowiedli, że czarnuszka siewna wpływa korzystnie na układ immunologiczny. Sprawia, że organizm z większą łatwością eliminuje pierwsze objawy grypy i przeziębienia, dzięki czemu ma więcej sił na walkę z uczuleniem. Dodatkowo ułatwia wykrztuszanie zalegającej wydzieliny oraz rozszerza oskrzela.

Do spożycia możemy wykorzystać całe lub mielone nasiona, które dają się łatwo skruszyć w moździerzu. W kuchni indyjskiej czarnuszka powszechnie stosowana jest jako dodatek do łagodnych duszonych potraw z jagnięciny, doskonale współgra również z warzywami i zupami, jest także częstym dodatkiem do sosów. Czarnuszka coraz częściej używana jest w przemyśle spożywczym do wzbogacania smaku serów oraz aromatyzowania win i przetworów warzywnych oraz potraw mięsnych. Jednak chyba najbardziej znana jest jako dodatek do chleba i bułeczek w postaci czarnej posypki. Dostępna pospolicie w sklepach zielarskich, cena za 30 g to ok. 3 zł.

 

Cząber

Cząber ogrodowy

Cząber ogrodowy (Satureja hortensis L.) pochodzi ze wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Całe ziele wydziela dość silny, korzenny, miły aromat, jako przyprawa charakteryzuje się ostrawym smakiem. Dodatek do dań stanowią świeże bądź ususzone młodziutkie wierzchołki pędów, które ścina się tuż przed kwitnięciem.

Cząber zawiera głównie olejek eteryczny i garbniki, śluzy, żywice i sole mineralne — przede wszystkim cynk, ale także kobalt, miedź, żelazo i mangan. Jest znakomitą przyprawą do potraw ciężkostrawnych, na przykład dań z roślin strączkowych (grochu, fasoli, bobu) oraz do dań z ziemniaków czy tłustych mięs tj. baranina, wieprzowina. Często jest dodawany do zup tj. jarzynowa, kapuśniak oraz do marynat.

Niewielką ilość cząbru można dodać do mizerii i sosów sałatkowych. Doskonale komponuje się z majerankiem i tymiankiem. Dzięki wysokiej zawartości olejków eterycznych polepsza trawienie, dzięki czemu działa dietetycznie. Wykazuje działanie moczopędnie, pobudza czynności żołądka, intelektu i pracę kory nadnerczy. Dzięki zawartości karwakrolu ma właściwości przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, regulujące perystaltykę jelit. Cena tej przyprawy to ok. 30g za 1,50 zł.

Tymianek

Macierzanka tymianek

Macierzanka tymianek (Thymus vulgaris L.) oraz inne popularne odmiany tymianku charakteryzują się ostrym, ciepłym, pikantnym i przyjemnym aromatem. Smak tymianku jest ostry, posiada delikatny posmak goździków, a dzięki zawartości tymolu- odświeża oddech.

Nazwa tej rośliny pochodzi od greckiego słowa thymon znaczącego ‘do odkażania ‘. Wspaniałym aromatem i intensywnym smakiem charakteryzują się zarówno świeże, jak i suszone zielone części roślin uprawnych jak i dzikich odmian tymianku. Jest to przyprawa charakterystyczna dla kuchni francuskiej i włoskiej. Posiada duże znaczenie jako środek o właściwościach antybiotycznych w przemyśle parafarmaceutyków i środków kosmetycznych. Tymianek nadaje głębi smaku wszelakim zupom, gulaszom i zapiekankom oraz niemal każdej potrawie zawierającej mięso. Liście i gałązki tymianku dodawane są do sałatek jak ozdoba.

 

Lebiodka pospolita (Origanum vulga

Lebiodka pospolita oregano

Lebiodka pospolita oregano

re), zwana popularnie oregano zawiera wiele substancji aktywnie czynnych, które decydują o jego zastosowaniu, zarówno w lecznictwie jak i w kuchni. Zawiera on m.in. olejek eteryczny, w którego składzie znajdziemy tymol, karwakrol, alkohole, fitoncydy, a także garbniki, gorycze, flawonoidy,  kwasy organiczne, witaminę C.

Właściwości lecznicze lebiodki pospolitej znane są i wykorzystywane już od starożytności. Może w czasach odległych przypisywano jej zbyt dużą moc, ale nauka potwierdza, że oregano ma dobroczynny wpływ na organizm człowieka na różnych płaszczyznach. Olejek eteryczny ma właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne. Ziele lebiodki pobudza apetyt, działa wykrztuśnie (kaszel, problemy z układem oddechowym) oraz przeciwbiegunkowo (garbniki).

Ze względu na korzenny zapach i gorzkawy smak, lebiodka pospolita znalazła szerokie zastosowanie jako roślina przyprawowa. Wchodzi m.in. w skład ziół prowansalskich. Zioło bardzo popularne zwłaszcza w kuchni francuskiej, włoskiej, hiszpańskiej, a nawet meksykańskiej. Przyprawa doskonała do różnych mięs, sosów, pizzy, zup, ryb, serów, dań z pomidorami, sałatek, makaronów. Oregano używane jest również do przyprawiania niektórych wódek, wina wermut, likierów.

Lebiodka majeranek, majeranek ogrodowy (Origanum majorana L.) jest przyprawą pospolicie dostępną w sklepach i na bazarach. Jednak nie każdy wie, że dodany do potraw poprawia przyswajanie składników pokarmowych i likwiduje niestrawność. Olejku majerankowego można używać do inhalacji przy przeziębieniach i zapaleniu górnych dróg oddechowych.

Na katar bardzo dobrym środkiem jest maść majerankowa. Część naziemna tej rośliny zawiera olejek eteryczny, rutynę, kwas askorbinowy oraz karoten, a także witaminę C i P oraz prowitaminę A. Majeranek dodawany jest przede wszystkim do dań ciężkostrawnych, takich jak grochówka czy zupa fasolowa, potraw ze strączkowych oraz tłustych mięs tj. baranina, gęsina. Używany oszczędnie, dobrze harmonizuje z szałwią, rozmarynem i tymiankiem. Majeranek jest częstym dodatkiem w masarstwie przy produkcji kiełbas i w żurku. W przemyśle spożywczym olejek służy do produkcji likierów, a ziele do aromatyzowania octu i herbat.

 

Każda z nas stosuje w kuchni swoją własną paletę ulubionych ziół i przypraw. Zachęcam jednak do kuchennych eksperymentów i rewolucji. Oprócz radości odkrywania nowych smaków i cudownych aromatów zyskać możemy znacznie więcej- zdrowie!!!! Nie zapominajmy od dobrach natury prosto z przydomowych ogródków- w nich drzemie ogromna siła.

Bardzo ciekawy przepis z wykorzystaniem powyższych przypraw znaleźć możemy w  książce„Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko…” Hanny Lis i Pawła Lisa.

 

POLEWKA WĘDZONA

3 litry buliony warzywnego lub mięsnego

25 dag wędzonego białego sera pokrojonego w kostkę

3 kromki ciemnego chleba pokrojonego w kostkę

10 dag masła

cebula

2 jaja

15 dag mąki

20 dag liści komosy

Sól wędzona, ząbek czosnku

Po pół łyżeczki ziół: tymianek, oregano, ziarna kminku, majeranek

 

Potrawy tego rodzaju były bardzo popularne w okresie średniowiecza. Były to dania jednogarnkowe, przygotowywane z tych składników jakie były akurat dostępne.Gotowano kawałki warzy i owoców, okrawki mięsa, sera, jaja, produkty zbożowe. Taka potrawa miała być przede wszystkim sycąca, na dalszy plan schodziły walory smakowe.

Cebulę drobno kroimy, smażymy na łyżce masła. Do miski wsypujemy 2 łyżki mąki,wbijamy jaja, dodajemy resztę masła, szczyptę soli. Całość siekamy nożem, dosypując wrazie potrzeby mąkę, aby powstały kluseczki. Na wrzący bulion wrzucamy czosnek orazkluski, gotujemy. Dodajemy biały ser pokrojony w kostkę, gotujemy jeszcze 5 minut. Po odstawieniu potrawy z ognia doprawiamy ją solą i ziołami, posypujemy kostkamiciemnego chleba i drobno posiekana komosą. Odstawiamy na 5 minut, i dopiero potem podajemy.

Smacznego!

Karina Rudzka

 

W artykule wykorzystano ryciny z  „Przybył E. 1925. Atlas ziół leczniczych. 74 rysunki na 46 tablicach.” Wydawnictwo M. Arcta. Warszawa.    

Naturalne rozwiązania dla każdej cery

wtorek, Grudzień 23rd, 2014

 Cera sucha

Czasem się z nią rodzimy, czasem sobie na nią „zapracujemy”. Jak? Brakiem odpowiedniej pielęgnacji – pilnowania odpowiedniego poziomu nawilżenia i natłuszczenia. Łatwo o nią w tych bardziej wymagających porach roku, gdy zimno i wietrznie. A co, gdy już ją mamy? Najczęściej jest nieprzyjemnie napięta, czasem piekąca, ze skłonnością do łuszczenia. 

Wysuszona cera nie jest przyjemnym zjawiskiem. Ale nie tylko to powinno nas skłonić do rozwiązania problemu. Sucha skóra ma gorsze zdolności regeneracji i szybciej się starzeje!

Czego szukać w składzie kosmetyków, by poprawić kondycję suchej skóry?

Aloes zalecany przy cerze suchej

 

Cera tłusta i trądzikowa 

Dla przeciwwagi – cera tłusta. Z nadmiarem sebum walczą głównie młodzi ludzie, ale i tym – po magicznej granicy trzydziestki zdarza się z nią walczyć. Głównie z powodu dużej tendencji do błyszczenia. Czasem nie warto – bo dobrą stroną cery tłustej jest odporność na starzenie. Trzeba ją tylko trzymać w ryzach, by nie doświadczył nas trądzik. 

A gdy już mamy krostki? Czasem to się zdarza. Nawet wtedy, gdy już zdecydowanie nie jesteśmy nastolatkami. Zmiana pór roku, klimatyzacja, nieodpowiedni kosmetyk, wahania hormonów. Wszystko to może doprowadzić do niechcianych wykwitów na nieskazitelnym do tej pory licu. 

Co natura oferuje jako wsparcie przy takim typie cery?

Kwiat pomarańczy zalecany przy cerze tłustej


Cera naczynkowa

Kruche naczynka krwionośne nie wytrzymują podniesionego ciśnienia krwi i pękają. Powstają czerwone pajączki, które mogą nawet przerodzić się w trądzik różowaty.

Możemy mieć wrodzone skłonności do cery naczynkowej, lub nabawić się jej poprzez niekorzystne warunki atmosferyczne (np. gwałtowne zmiany temperatur) czy nieodpowiednią pielęgnację.

Miłorząb zalecany przy cerze naczynkowejJak się ich pozbyć?

 

Cera… już nie najmłodsza

Młoda skóra sama radzi sobie doskonale z większością problemów. Z wiekiem jednak – chcąc nadal cieszyć się gładką, jędrną cerą, musimy pomóc jej w skutecznej regeneracji i dostarczyć odpowiednich składników. Na szczęście natura i tutaj przewidziała skuteczne rozwiązania.

Zielona herbata zalecana przy cerze starzejącej się

 

Każdy typ cery wymaga indywidualnej pielęgnacji. Natomiast niektóre składniki kosmetyków mają wiele cennych funkcji, które pomogą przy niejednym problemie. Trudno było by  wymienić wszystkie w tym artykule. Natura dostarcza bowiem szeroki i barwny wachlarz możliwości dla poprawy kondycji naszej cery o każdej porze roku. 

Wymienione wyżej składniki są szczególnie lubiane oraz chętnie wykorzystywane w kompozycjach kosmetyków PAT&RUB. Ale i ich lista nie wyczerpuje się w tym tekście. Będziemy zatem do niej wracać w przyszłości. Bo o naturalnych składnikach możemy mówić długo i z niesłabnącym zaangażowaniem ;-)

Marta Ziubińska

  • Najnowsze wpisy

  • Najnowsze komentarze

    • Archiwa

    • Kategorie

    • Meta